Codzienne felietonyMoje ukochane Kowno…

Moje ukochane Kowno…

Kowno
Kowno / Źródło: Wikimedia Commons
Dodano 30
MYŚL BEZ OBCĘGÓW | „Kresy” to nie tylko Lwów i Wilno. To także Kowno, Mohylew, Żytomierz, Kamieniec Podolski i Winnica. Miasta, które nie weszły w skład II RP.

Śmierć znakomitego aktora Gustawa Lutkiewicza skłoniła mnie do refleksji na temat wybiórczej pamięci Polaków.

Zdecydowana większość naszych rodaków w ogóle nie interesuje się ziemiami wschodnimi Rzeczypospolitej. Są dla nich równie egzotyczne jak Gabon czy Burkina Faso.

Ta mniejszość, która kultywuje pamięć o utraconych „Kresach” (nie cierpię tego słowa!), ogranicza się zaś na ogół do wschodnich województw II RP, które po wojnie odebrali nam bolszewicy. A co z Kownem? Co z Mohylewem? Co z Żytomierzem i Kamieńcem Podolskim?

Wszędzie tam mieszkali (i mieszkają) Polacy, wszystkie te miasta były niegdyś częścią Rzeczypospolitej. To, że nasi cudowni „mężowie stanu” oddali je w 1920 roku litewskim nacjonalistom i bolszewikom nie oznacza, że powinniśmy wymazać je z naszej pamięci.

A co ma z tym wszystkim wspólnego Gustaw Lutkiewicz? Otóż wybitny aktor urodził się w 1924 roku w Kownie. Był więc moim „krajanem”. Rodzina moja od zarania mieszkała bowiem na Kowieńszczyźnie. W okolicach Wędziagoły, a także w samym Kownie, gdzie mieliśmy dom na ulicy Nowej.

Do dzisiaj uważam Kowieńszczyznę – a nie obskurne warszawskie blokowisko, na którym się wychowałem - za swoją prawdziwą ziemię ojczystą. Odwiedzam ją co roku i mam nadzieję, że na starość uda mi się do niej powrócić i zamieszkać na Litwie.

Dla nas, ludzi stamtąd, to nie są bowiem żadne „Kresy” – to po prostu Ojczyzna.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ api

Czytaj także

 30
  • suwal IP
    Kowno to obecnie piękne i prosperujące miasto. W weekend warto się wybrać... szczególnie piękny jest sobór Archanioła Michała i Aleja Wolności.. ah i te kawiarenki wzdłuż alei... wspaniałe miasto!
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • Petrus IP
      Kowieńszczyzna to ziemie etnicznie litewskie tzw. Litwa właściwa, a to, że część litewskiej szlachty w okresie RZON się spolonizowało to nie oznacza odrazu, że to ziemie polskie- polskie kresy. Chłopi nadal byli w większości (90%) najczęściej nie pojmowali jeszcze w tamtych czasach tożsamości narodowej, lecz mówili najczęściej po litewsku. W XX-leciu stolica Litwy była wielonarodowa ale napewno należała się bardziej 1 RL niż Polsce. Pozdrawiam ;)
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0
      • Studni IP
        Pozdrowienia dla krajan z Wielkiego Księstwa Litewskiego!:) To w duszy i sercu nasza Ojczyzna zostanie na zawsze...
        Dodaj odpowiedź 8 0
          Odpowiedzi: 0
        • Quest IP
          "Wolę polskie g...no w polu niż fiołki w Neapolu". Mówi redaktorowi to coś? Jeśli nie, to może od razu Pan redaktor wróci do swojego kochanego Kowna, co?
          Dodaj odpowiedź 1 10
            Odpowiedzi: 0
          • Full Metal Jacket IP
            Panie Piotrze, tak trzymać! Dziękuję i proszę o więcej - pana książki i publicystyka to jak haust świeżego powietrza po wyjściu z zatęchłego pomieszczenia! Pozdrawia Pana krajan z WXL - Szydłowicze pod Wołkowyskiem po mieczu, Krzywicze między Wilejką a Dokszycami po kądzieli...
            Dodaj odpowiedź 13 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także