Polski prom LNG nie zatankuje w Polsce, tylko w Szwecji. Powodem brak operatora

Polski prom LNG nie zatankuje w Polsce, tylko w  Szwecji. Powodem brak operatora

Dodano: 
Nowy prom Jantar Unity
Nowy prom Jantar Unity Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Jantar Unity, pierwszy polski prom napędzany LNG, będzie tankował w szwedzkim Trelleborgu, a nie w Świnoujściu.

Prom zbudowała Gdańska Stocznia Remontowa – Remontowa Holding. M/F Jantar Unity mierzy 195,6 metra długości i 32,2 metra szerokości. Linia ładunkowa o długości 4100 metrów pozwala na przewóz niemal 200 naczep. Na pokładzie przewidziano miejsce dla 400 pasażerów, a stała załoga liczy 50 osób. Jak przekazała kierownik działu marketingu Unity Line Katarzyna Antoń, "Jantar" ma być najnowocześniejszym promem operującym na Bałtyku. Jednostka osiąga prędkość 19 węzłów.

Prze cały weekend 17-18 stycznia przy szczecińskich Wałach Chrobrego tłumy zwiedzających oglądały jednostkę. Wtedy też odbył się chrzest jednostki. Można było zobaczyć wnętrze promu, a chętnych nie brakowało.

Jantar nie zatankuje w Polsce

Statek pływa u przewoźnika Unity Line. 21 stycznia wyruszył w swój pierwszy komercyjny rejs ze Świnoujścia do Trelleborga, przewożąc 158 pojazdów ciężarowych i 161 pasażerów. Okazuje się, że Jantar nie zatankuje w Świnoujściu, chociaż tam od 2025 r. działa terminal do tankowania LNG. Jantar Unity będzie napełniał swoje zbiorniki w szwedzkim Trelleborgu. Dlaczego? Polski terminal, chociaż przystosowany do tankowania statków do bunkierki, z której gaz przetłaczany jest następnie na prom, nie posiada operatora świadczącego taką usługę. Informuje o tym "Rzeczpospolita".

W informacji od biura prasowego PKN Orlen koncern zaznacza, że ma doświadczenie operacyjne, pozwalające giełdowej spółce rozwijać w kolejnych latach usługi bunkrowania. "O wszystkich nowych projektach inwestycyjnych oraz kluczowych kontraktach informujemy za pośrednictwem oficjalnych kanałów komunikacji spółki w momencie ich rozpoczęcia" – wskazano.

"Jedyna próba tankowania LNG przez prom z bunkierki odbyła się 11 listopada 2025 r., kiedy zarząd portu oraz prywatny operator promowy TT-Line sprowadzili z Wielkiej Brytanii statek do bunkrowania. Tankowanie promów z cystern samochodowych trwa bowiem kilkukrotnie dłużej niż z bunkierki i uważane jest przez armatorów za nieekonomiczne" – przekonuje "Rz".

Czytaj też:
"Pogonimy ich z hukiem". Morawiecki krytykuje działania Tuska


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: rp.pl
Czytaj także