Co druga placówka handlowa źle informuje o cenie produktu

Co druga placówka handlowa źle informuje o cenie produktu

Dodano: 
Sklep, zdjęcie ilustracyjne
Sklep, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / JOHN G. MABANGLO
Inspekcja Handlowa na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdziła, jak przedsiębiorcy informują o cenach. Znamy efekty.

Kontroli poddano ponad 460 tys. produktów oraz 3 tys. placówek handlowych. Jak informuje UOKiK, większość przedsiębiorców jeszcze w toku kontroli wprowadziła poprawne oznakowanie, a na 899 przedsiębiorców Inspekcja nałożyła łącznie ponad 1,2 mln zł kar finansowych.

Co druga placówka nieprawidłowo informowała o cenie, a IH najczęściej stwierdzała też brak jakichkolwiek informacji o cenie, brak cennika, ceny przed obniżką, ceny za litr czy kilogram – podano.

"Zanim konsument włoży produkt do koszyka czy skorzysta z usługi, musi wiedzieć, ile zapłaci, bez dopytywania sprzedawcy. Jak wynika z kontroli Inspekcji Handlowej, przedsiębiorcy nie zawsze wywiązują się z tego obowiązku. Łamali tym samym podstawowe prawo konsumenckie, czyli prawo do informacji. Cena musi być czytelna, jednoznaczna i ostateczna. Niedozwolone są widełki cenowe 'od-do'" – powiedział prezes UOKiK Tomasz Chróstny, cytowany w komunikacie.

Klient ma prawo do jasnej informacji

IH skontrolowała 3026 placówek, takich jak sklepy (w tym duże sieci handlowe), punkty usługowe (w tym przychodnie weterynaryjne, salony fryzjerskie, kosmetyczne, mechaników samochodowych), stacje benzynowe, parkingi, hotele. Oceniła sposób uwidocznienia ceny 461 437 produktów. Przedsiębiorcy zostali wybrani na podstawie monitoringu rynku, wyników poprzednich kontroli i sygnałów od konsumentów – przekazał UOKiK.

Inspektorzy zwracali uwagę na to, czy konsument ma informację, ile kosztuje produkt lub usługa. Cena musi być podana tak, by nie budziła żadnych wątpliwości i była widoczna dla klienta. Pracownicy IH sprawdzili również, czy przy produktach jest cena jednostkowa, tj. za litr, kilogram, metr. Dzięki temu łatwiej można porównać pomiędzy sobą produkty i zweryfikować, czy zakup się opłaca. Przyjrzeli się także promocjom: czy uwidocznione ceny faktycznie świadczą o promocji oraz czy podana jest najniższa cena, która obowiązywała 30 dni przed obniżką – zaznaczono.

Spor uchybienia

Prawie połowa skontrolowanych przedsiębiorców (1462) nieprawidłowo informowała o cenie. Różnego rodzaju nieprawidłowości dotyczyły 13 proc. skontrolowanych produktów (60 001). Najczęściej brakowało jakiejkolwiek informacji o cenie. Konsument nie wiedział więc, ile zapłaci. Zdarzało się, że w przypadkach, gdy wymaga tego prawo, nie było ceny jednostkowej lub została błędnie obliczona. W punktach usługowych – u krawca, fryzjera, kosmetyczki, weterynarza i innych – brakowało cennika albo pojawiały się widełki cenowe "od-do".

Nieprawidłowości dotyczyły także promocji: nie było informacji, ile wynosiła najniższa cena z 30 dni przed obniżką. Takie odniesienie pozwala sprawdzić, czy oferta jest faktycznie promocyjna. Sprzedawcy najczęściej obliczali obniżkę w stosunku do ceny regularnej, a nie w odniesieniu do najniższej ceny z 30 dni przed promocją.

Czytaj też:
Kara za fotowoltaikę. Muszą zapłacić miliony
Czytaj też:
Państwowy gigant pod lupą UOKiK. Faworyzował wybranych producentów OZE?

Źródło: ISBnews
Czytaj także