W czwartek 21 maja stacja CBS wyemitowała ostatni odcinek popularnego programu "The Late Show with Stephen Colbert". Talk-show przyniósł ogromną popularność prowadzącemu, który w kąśliwy sposób komentował polityczną i społeczną rzeczywistość Stanów Zjednoczonych. Obecny prezydent USA często był obiektem żartów i kpin ze strony Colberta. Nic zatem dziwnego, że po zakończeniu emisji programu Donald Trump nie krył swojej radości.
"Colbert w końcu skończył z CBS. Niesamowite, że wytrzymał tak długo! Zero talentu, zero oglądalności, zero życia. Był jak trup. Można by wziąć z ulicy każdego człowieka, a i tak byłby lepszy od tego totalnego palanta. Dzięki Bogu, że w końcu odszedł" – napisał prezydent na Truth Social.
Jednak jeden wpis w mediach społecznościowych to dla prezydenta USA za mało. Wkrótce na jego profilu pojawił się filmik, na którym Trump podchodzi do Colberta, a następnie wrzuca go do pojemnika na śmieci. Dalej polityk zatrzaskuje pokrywę i zaczyna w charakterystyczny dla niego sposób tańczyć do utworu "YMCA” zespołu Village People.
Filmik pojawił się również na oficjalnym profilu Białego Domu na platformie X.
Koniec kultowego show
W lipcu stacja CBS ogłosiła, że po 33 latach nadawania programu "The late show" program zostanie zdjęty z anteny. Jak wyjaśniono w komunikacie, decyzja ta "jest decyzją czysto finansową, podyktowaną trudnym kontekstem panującym na rynku wieczornych programów telewizyjnych" i "nie ma w żaden sposób związku z wynikami programu, jego treścią ani innymi kwestiami".
Przypomnijmy, że pierwszym prowadzącym program był David Letterman. Colbert, który w 2015 r. przejął od niego program, stał się jednym z najbardziej zagorzałych krytyków prezydenta Trumpa w programach telewizyjnych, emitowanych w USA późnym wieczorem.
Czytaj też:
"Sygnał dla Polski". Polityk o kulisach decyzji USACzytaj też:
"Obiecuję ci, Karol". Nawrocki o swojej rozmowie z Trumpem
