Jak wielu innych rówieśników szukają Boga. 11 przyjmie chrzest.
Zloty Frat odbywają się co roku. W latach nieparzystych są przeznaczone dla licealistów, a w parzystych dla gimnazjalistów. Ostatnio zmienia się ich natura. Organizatorzy stopniowo odchodzą od formuły ewangelizacyjnego festiwalu. Więcej miejsca poświęca się ciszy i adoracji – mówi w wywiadzie dla tygodnika "Famille Chrétienne" bp Matthieu Rougé z diecezji Nanterre.
Młodzi mają mniej oporów w wyrażaniu swej wiary
To reakcja na to, co dzieje się dziś wśród francuskiej młodzieży, która coraz wyraźniej szuka treści duchowych. Przejawem tego jest rosnąca co roku liczba młodych, w tym również nastolatków, którzy przyjmują katolicką wiarę. Także na tegorocznym zlocie przewidziany jest chrzest jedenastu gimnazjalistów.
Jak zauważa Marguerite Niel, organizatorka i koordynatorka zlotów, młodzi z wielką naturalnością mówią o swej relacji z Bogiem. Jej zdaniem to nowa tendencja. Młode pokolenia mają mniej oporów w wyrażaniu swej wiary na zewnątrz.
Paryscy gimnazjaliści są zakwaterowani w ośrodku harcerskim w Jambville. Śpią pod namiotami. Jest czas na dyskusje, zabawy i modlitwę. Na jutro zaplanowano wieczorne czuwanie modlitewne połączone z sakramentem chrztu. W niedzielę rano Mszę dla gimnazjalistów odprawi arcybiskup Paryża Laurent Ulrich. W niedzielę wieczorem będzie czuwanie uwielbienia i adoracji. Frat 2026 zakończy się w poniedziałek.
Konflikt pokoleń w Kościele? Młodzi za Tradycją
Kościołowi we Francji grozi konflikt pokoleń – ostrzegał w ubiegłym roku socjolog religii Yann Raison de Cleuziou. Starsze pokolenia wierzących są zaniepokojone powrotem młodych do tradycyjnych form katolicyzmu, którego świadectwem jest m.in. spektakularna popularność pielgrzymki do Chartres.
Zdaniem francuskiego socjologa konflikt ten nie jest nieunikniony. Trzeba jednak zrozumieć, że młodzi katolicy funkcjonują dziś w radykalnie innych warunkach i mają też inny pomysł na przetrwanie w zsekularyzowanym środowisku
Francuski socjolog przypominał na łamach "La Croix", że starsi ludzie dorastali w kulturze zdominowanej jeszcze przez katolicyzm. "Ich strategia utrzymania jego atrakcyjności polegała na złagodzeniu jego ciężaru, proponowaniu zamiast narzucania. Przełożyło się to na pewną formę desakralizacji obrzędów, bardziej symboliczne odczytywanie Pisma Świętego, autonomię życia intymnego – zwłaszcza w sferze seksualnej" – mówi Raison de Cleuziou.
Raison de Cleuziou zauważa, dziś młodzi ludzie dorastają w środowisku, w którym wiara jest wyjątkiem. "Ich reakcja jest odwrotna: potwierdzają swoją tożsamość religijną, wzmacniają spójność, domagają się poszanowania dla swej odmienności. Z jednej strony mamy kompromis, z drugiej – odróżnienie" – tłumaczy naukowiec.
Czytaj też:
Nawrócenia zasługą Benedykta XVI? "Żywe dziedzictwo"Czytaj też:
Rekordowa liczba nawróceń. Mieszkańcy tego miasta wybierają katolicyzm
