Chyba nie ma na świecie finansowej dynastii, która tak bardzo skutecznie ograniczałaby wiedzę na swój temat. Rothschildowie zyskali status osobnej potęgi już ponad 200 lat temu i od tego czasu starannie dbają o to, aby do opinii publicznej docierały tylko ściśle wyselekcjonowane fakty na ich temat.
Z tego właśnie powodu ujawnione pod koniec stycznia akta sprawy Jeffreya Epsteina dostarczyły niezwykle rzadkiej okazji do tego, aby przyjrzeć się prawdziwemu obliczu bankierskiego rodu. Widok ten okazał się cokolwiek kłopotliwy. Okazało się bowiem, że pedofil z wyspy Little Saint James utrzymywał niezwykle zażyłe kontakty z przynajmniej dwiema przedstawicielkami rodu: reprezentującą szwajcarską gałąź Ariane de Rothschild oraz mieszkającą w USA Lynn Forester de Rothschild. Lubujący się w torturowaniu nieletnich finansista nie tylko odwiedzał się z paniami ze słynnej dynastii, lecz także prowadził z nimi bardzo rozległe interesy i powoływał się przed innymi osobami na to, że reprezentuje Rothschildów.
Kronikarz Rothschildów u Epsteina
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
