Chińskie meble zalewają Polskę. Rodzima fabryka składa wniosek o upadłość

Chińskie meble zalewają Polskę. Rodzima fabryka składa wniosek o upadłość

Dodano: 
Meble z drewna
Meble z drewna Źródło: Pixabay / ulleo
Polski przemysł meblarski mierzy się z coraz poważniejszym kryzysem. Kryzys dotknął m.in. działający od końca XIX wieku Fameg z Radomska.

Jeszcze dwa lata temu Fameg zatrudniał około 500 osób i należał do największych pracodawców w Radomsku. Od wiosny ubiegłego roku przedsiębiorstwo próbowało ratować swoją sytuację poprzez restrukturyzację i układ z wierzycielami. Zadłużenie miało być częściowo zredukowane, a pozostałe należności rozłożone nawet na 60 miesięcy. Jednak pogarszająca się sytuacja całego sektora radykalnie zweryfikowała plany producenta.

Sytuacja w całej branży nadal się jednak pogarsza. W najlepszych czasach zakład Famegu produkował nawet 8 tys. krzeseł dziennie. Następnie produkcja spadła do około 5 tys., a ostatnio – według "Rzeczpospolitej" – do zaledwie 2 tys. sztuk.

– To pokłosie braku konkurencyjności branży, drogiego i coraz trudniej dostępnego surowca, wysokich kosztów energii elektrycznej i rosnących płac – ocenia Michał Strzelecki, dyrektor biura Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli.

Szczególnie mocno polskim producentom daje się we znaki tania konkurencja z Azji. – Ci, którzy produkują krzesła, mają z nią wyjątkowo duży problem – dodaje Strzelecki. Firma, której początki sięgają 1881 roku, zdecydowała się złożyć wniosek o upadłość.

Chińskie meble coraz mocniejsze na polskim rynku

Według danych B+R Studio wartość mebli sprowadzonych z Chin do Polski osiągnęła w 2025 roku rekordowe 1,1 mld euro. Dla porównania w 2019 roku było to 545 mln euro. Oznacza to, że w ciągu sześciu lat wartość importu praktycznie się podwoiła. Chiny odpowiadają już za około 35 proc. polskiego importu mebli – wylicza "Rz".

Jednocześnie słabnie sprzedaż polskich producentów. Z danych Banku Pekao wynika, że w pierwszym półroczu 2026 roku sprzedaż krajowa zmniejszyła się o 8 proc., a eksport spadł o 5 proc.

Branża mierzy się również z gwałtownym wzrostem kosztów pracy. Od początku 2022 roku do lipca 2026 roku przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze meblarskim wzrosło o połowę i osiągnęło 7065 zł. Firmy odpowiadają redukcjami zatrudnienia – w latach 2022–2026 liczba etatów zmniejszyła się łącznie o około 30 tys. Rosną także statystyki upadłości. Według Coface w 2021 roku w produkcji mebli upadły 22 firmy, w 2023 roku już 53, a w 2025 roku – 82.

Powiązana branża także w kryzysie

Problemy dotykają również powiązanej z meblarstwem branży drzewnej. Przedsiębiorcy skarżą się na niedobór surowca, który pogłębił się po odcięciu dostaw drewna z Rosji i Białorusi oraz wzroście zapotrzebowania na pellet. W 2025 roku upadło 117 producentów wyrobów z drewna, podczas gdy cztery lata wcześniej było ich 33.

Eksperci wskazują, że ratunkiem dla sektora mogą być automatyzacja produkcji, konsolidacja firm oraz rozwój własnych marek i bezpośredniej sprzedaży. Przy utrzymującej się presji kosztowej i konkurencji ze strony Azji część przedsiębiorstw może jednak rozważać przeniesienie produkcji poza Polskę.

Czytaj też:
Ważna informacja dla kredytobiorców. Zapadła decyzja ws. stóp procentowych
Czytaj też:
Gigant meblarski tnie zatrudnienie. Setki osób bez pracy

Źródło: rp.pl
Czytaj także