KrajMaria Anna Potocka o równouprawnieniu kobiet w Kościele. Zaskakująca teoria

Maria Anna Potocka o równouprawnieniu kobiet w Kościele. Zaskakująca teoria

Anna Maria Potocka
Anna Maria Potocka / Źródło: PAP / Stanisław Rozpędzik
Dodano 59
Dopóki kobiety nie będą miały prawa do kapłaństwa, dopóty nie będzie równouprawnienia – przekonuje Maria Anna Potocka, filozof sztuki.

W Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK odbyła się debata pod hasłem "Kobiety dają nam wolność". Uczestniczyła w niej m.in. Maria Anna Potocka, dyrektor tej placówki. Fragment jej wystąpienia trafił do internetu.

– Nie uznam nigdy, że kobiety są w tej chwili równouprawnione do momentu, kiedy nie będą miały prawa do kapłaństwa. Sytuacja, że Kościół nie dopuszcza kobiet jest absolutną przegraną feminizmu – stwierdziła Potocka, na co sala zareagowała brawami.

Jej zdaniem doprowadzono do "dezorientacji męskości u mężczyzn". – Pamiętajmy, że mężczyzna to jest istota zdeprawowana dwoma tysiącami lat władzy. Marzy mi się jedna rzecz, żeby wreszcie skończyć z tym rozgraniczeniem i zacząć mówić o ludziach, ale kobiety muszą się w to włączyć – przekonywała.

Według Potockiej kobiety ciągle są na pozycji "lekko kokietującej pięknotki". – Cały czas jesteśmy w jakiś sposób próbujące przypodobać się mężczyznom. Nie jest kwestią to, że mamy szpilki, makijaże, że stroimy się. To pojawia się na co dzień, w pewnego rodzaju zachowaniach i moim zdaniem blokuje niezależność myślenia – tłumaczyła.

W tej samej debacie uczestniczyła również aktorka Krystyna Janda oraz poetka i felietonistka Ewa Lipska.

Czytaj także:
Pogardliwa grafika na profilu Krystyny Jandy. "Ręce opadają"

/ Źródło: Twitter
/ dcy

Czytaj także

 59
  • Marii Curie-Skłodowskiej ta dyskryminacja IP
    nie przeszkodziła w odkryciu radu i otrzymaniu za to Nobla.
    Proszę dokonać odkrycia tej miary, to i dla Pani może Nobel też się znajdzie.
    A mężczyźni też mogą czuć się dyskryminowani, bo nie mogą rodzić dzieci. Podobnie ryby, bo nie potrafią latać jak ptaki (z wyjątkiem ryb latających). Itp. itd.
    Dodaj odpowiedź 8 1
      Odpowiedzi: 0
    • hahahaha IP
      a to artystka!
      Dodaj odpowiedź 4 0
        Odpowiedzi: 0
      • Pan M*rzyński - Filipiński IP
        Potocka...
        Buchachachachachachachacha
        Dodaj odpowiedź 5 1
          Odpowiedzi: 0
        • Ateistą IP
          Ci co tak bronią kapłaństwa tylko dla mężczyzn to muszę was uświadomić że jak krzyżowali Jezusa tylko Maria była pod krzyżem !!! Uczniowie Jezusa czyli mężczyźni dali nogę jak go krzyżowali !!! A Piotrek był szaleńczo zazdrosny że Maria ma dobry kontakt z Jezusem !!!!!
          Dodaj odpowiedź 1 11
            Odpowiedzi: 2
          • Jędrek IP
            Czy to na pewno kobieta? Niby nazywa się Maria Anna, ale według mnie równie dobrze mógłby to być Marian Adam.
            Dodaj odpowiedź 7 1
              Odpowiedzi: 0
            • Stalinek IP
              To przypomina neosocjaizm -kobiety na traktory i murarzy!
              Dodaj odpowiedź 15 1
                Odpowiedzi: 0
              • i tyle IP
                Wstrętne babochłopy, normalnym meżczyznom robi sie niedobrze na wasz widok, fuj !
                Dodaj odpowiedź 11 1
                  Odpowiedzi: 0
                • Panzer IP
                  Jasne najpierw ubrać kobiety w ornat, a później stwierdzić, że Pan Bóg również był kobietą ?!
                  Jakoś ci u nas urodzaj przeróżnej maści idiotek.
                  Dodaj odpowiedź 14 1
                    Odpowiedzi: 0
                  • Marcin IP
                    Nie zapominajmy, że powodem, dla którego kapłanami w Kościele Katolickim są tylko mężczyźni są nie tylko elementy kulturowe leżące u źródła powstania instytucji kapłaństwa, lecz również te związane z biologią kobiet, głównie z ich zdolnościami prokreacyjnymi. Nie napiętnuje to kobiet, lecz wręcz przeciwnie predestynuje do innej roli w Kościele Powszechnym (szerzej w społeczeństwie). Kościół opiera się także nie tyle na patriarchacie, co na tradycji. Z tego czerpie siłę (oczywiście prócz nauki Chrystusa zawartej w Ewangelii). Sama Ewangelia naucza, że z punktu widzenia wartości, człowieczeństwa, godności, prawa do szacunku kobieta jest absolutnie równa mężczyźnie. Jedynie różnią ją cechy biologiczne i związane z nimi funkcje społeczne. Trudno wymagać od Biblii (także od Nowego Testamentu) aby był oderwany od realiów społecznych panujących w czasach, które opisuje. Dlatego też mamy zapisy choćby te, dot. Marii Magdaleny. Według badaczy trwa spór, co oznacza, iż Maria Magdalena była kobietą lekkich obyczajów. Jedni twierdzą, że była ladacznicą (kurtyzaną w dzisiejszym rozumieniu) inni zaś, że była kobietą nie posiadającą męża (prawdopodobnie wdową) i jako taka nie powinna brać samodzielnie (bez męża) udziału w jakimkolwiek życiu społecznym a w szczególności ucztach, zabawach i życiu towarzyskim. Według tych badaczy właśnie ten tryb życia uczynił z niej kobietę wyklętą, nie prowadzącą się obyczajnie (jak na owe czasy). Tak więc ówczesna sytuacja społeczna kobiet powodowała, że nie miały one tych samych praw, co mężczyźni - w czasach opisywanych przez Pismo. Ale nikt przy zdrowych zmysłach nie oczekuje chyba od Chrystusa, że dokona rewolucji kulturowej zmieniając wielowiekową kulturę i obyczaje na... no właśnie jakie? Chyba musiałyby by być idealne, to obyczaje i kultura dokładnie takie, jak w Królestwie Bożym, bo przecież nasze obecne nadal są dalekie od ideału (nie chodzi tylko o kobiety, ale o wszystkich, którzy są traktowani nierówno, nie fair - nie tylko na skalę społeczną ale też w pojedynczych przypadkach, choćby w tramwaju, czy na ulicy).

                    Oczywiście gdyby Kościół Katolicki umożliwił kobietom święcenia kapłańskie, to ten ewidentny element nierówności praw płci zniknąłby z kościelnego życia społecznego - moim zdaniem jednak zniknąłby wraz z samym Kościołem. I chyba w tym tkwi sedno sprawy, o którą walczą te tzw. "oświecone feministki" same nie mające przecież nigdy nic wspólnego z Kościołem. Moim zdaniem ich celem nie jest równouprawnienie kobiet, lecz likwidacja samego Kościoła a w konsekwencji przede wszystkim religii, która broni nas przed ustanowieniem lewicowego totalitaryzmu. Totalitaryzmu, który zaprzeczając naszym prawom do wolności, będzie zmuszał nas do życia zgodnie z zasadami pozbawionymi wszelkiej moralności, zgodnie z zasadą - róbta, co chceta, nie ma żadnych zasad. Oczywiście "wolność" dotyczyłaby tylko sfery obyczajowej, zaś wszelkie inne działania podlegałyby ostrej kontroli i reglamentacji a kto by się wyłamał byłby bardzo srogo karany za nietolerancję, szowinizm, faszyzm, etc. Już teraz z różnych tzw. "liberalnych" stron (warto przypomnieć światu prawdziwe znaczenie liberalizmu) słyszymy, że kto nie akceptuje w pełni ideologii LGBT, ten z założenia jest nietolerancyjny a to oznacza, że sam nie zasługuje na tolerancję. Co więcej – nie może być tolerowany i musi być zwalczany (skrajni ideolodzy mówią, że wyeliminowany z życia publicznego a nawet szerzej, społecznego). Narody zza żelaznej kurtyny doskonale wiedzą, co w krajach komunistycznych oznaczały slogany, takie jak: "walka o pokój" (w rzeczywistości wywoływanie wojen i wspieranie terroryzmu) albo "umiłowanie wolności" (czyli totalitarny zamordyzm i brak jakichkolwiek swobód).
                    A swoją drogą z dostępnych badań wynika, że po nałożeniu mapki dominujących religii na mapkę równouprawnienia kobiet - kobiety mają bardzo zbliżone prawa do mężczyzn (nie tylko formalnie ale także z punktu widzenia rzeczywistej sytuacji, możliwości rozwoju, zarobków, itd.) w krajach chrześcijańskich a wśród tych krajów szczególnie w krajach katolickich. I osobiście sądzę, że jedną z podstawowych przyczyn wpływających na kulturę tych "równouprawnionych" społeczeństw ma właśnie religia i zawarta w Ewangelii nauka Chrystusa, tak usilnie zwalczana przez wszystkie lewicowe środowiska.

                    Kolejna, ostatnia już ciekawa myśl, która mi się w związku z powyższym nasunęła. Jesteśmy obecnie świadkami wojny kulturowej, swoistego starcia cywilizacji – chrześcijańskiej (szerzej świata konserwatywnego opartego na filozofii chrześcijańskiej) z cywilizacją neopogańską odbierającą światu chrześcijańskiemu prawa do wyznaczania zasad i formowania przyszłych pokoleń.
                    W cywilizacji chrześcijańskiej mamy prawa wynikające z moralności opartej na Ewangelii a w efekcie dające ludziom wolność, równość, godność i szacunek wynikający po prostu tylko z tego, że są, że istnieją – że są ludźmi.
                    W cywilizacji neopogańskiej opartej na tej samej filozofii marksistowskiej, na której zbudowano totalitarny socjalizm a docelowo miał powstać komunizm – jednostka ma tylko tyle praw, ile trzeba do realizacji ideologicznego celu społecznego. Nie człowiek jest w tej ideologii podmiotem, lecz sama ideologia. Człowiek ma służyć ideologii (ładowi społecznemu) i dla tejże ideologii stanowi przedmiot, narzędzie do jej realizacji. Jedyna równość tak naprawdę polega na tym, że nikt nie ma żadnych osobistych, indywidualnych praw (realia socjalizmu pokazały, że to nie działa, bo byli "równi" i "równiejsi"). Nie istnieje więc, wynikające z chrześcijańskiej podmiotowości człowieka, pojęcie wolności. Wolność w naszym dzisiejszym rozumieniu w ideologii marksistowskiej nie istnieje, zaś jednostka może posiadać jedynie takie prawa, które służą realizacji ideologicznego celu.

                    Osobiście wybieram świat i cywilizację chrześcijańską!
                    Dodaj odpowiedź 19 0
                      Odpowiedzi: 1
                    • deBil IP
                      W następnym kroku powyrywają pawiom pióra żeby nie mogły rozkładać ogonów zabiegając o względy pawic, jeleniom będą regularnie odpiłowywać rogi żeby nie mogły walczyć na rykowisku.
                      Te wywody o stroju, makijażu, blokującym myślenie są tak bzdurne, przeczące prawom natury, że zastanawiam się jak długo jeszcze ideologia górować będzie nad racjonalnością i jakie szkody społeczne spowoduje, gdy na koniec dnia nastąpi podsumowanie.
                      Dodaj odpowiedź 17 1
                        Odpowiedzi: 0
                      • Grzesiu IP
                        Potocka i jej dewiantki dewiantkom na ostatniej LGBTQ paradzie udawały kapłana. Mają co chciały. Wara dewiantom od Kościoła Chrystusowego
                        Dodaj odpowiedź 19 0
                          Odpowiedzi: 0
                        • Dorota IP
                          Co ma ktoś kto nie uznaje kościoła do jego meblowania my kobiety katolickie nie chcemy być księżmi i co nam zrobi zmusi do tego
                          Dodaj odpowiedź 16 1
                            Odpowiedzi: 1
                          • filozof seksu IP
                            Marzenie - Pani filozof sztuki Potockiej
                            - zabawa w "cztery baty" ministrantami na zakrystii.
                            Dodaj odpowiedź 14 0
                              Odpowiedzi: 0
                            • genetyk IP
                              Ta "POtomkini" konfederata barskiego Potockiego - ma włosy w formie mopa jak u Mieszkowskiego !
                              Widać to jakaś wspólna genetycznie cecha ich POkręconego lewackiego genomu.
                              Bolszewika goń goń!!
                              Dodaj odpowiedź 12 0
                                Odpowiedzi: 0
                              • Adam... IP
                                "....Nie uznam nigdy, że kobiety są w tej chwili równouprawnione do momentu, kiedy nie będą miały prawa do kapłaństwa. Sytuacja, że Kościół nie dopuszcza kobiet jest absolutną przegraną feminizmu..." - Anna Maria Potocka

                                Coś wstylu kobiety to kopalń i hut ... :D

                                Albo ten : "...pamiętajmy, że mężczyzna to jest istota zdeprawowana dwoma tysiącami lat władzy..."


                                BUAHAHHAHAHAHHAHAAAHAHHAHAHAHAHAHHAHHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHHA...
                                AHAHAHHAHAHHHAHAHAHHHHHAHAAAHAHHHAHAHAHAHAHAHAHHHAHHAHHAHHAHHHHHAHA
                                HAHAHHAHAHHHAHAHAHHHHHAHAAAHAHHHAHAHAHAHAHAHAHHHAHHAHHAHHAHHHHHAHAA
                                AHAHAHHAHAHHHAHAHAHHHHHAHAAAHAHHHAHAHAHAHAHAHAHHHAHHAHHAHHAHHHHHAHA
                                HAHAHHAHAHHHAHAHAHHHHHAHAAAHAHHHAHAHAHAHAHAHAHHHAHHAHHAHHAHHHHHAHAA
                                AHAHAHHAHAHHHAHAHAHHHHHAHAAAHAHHHAHAHAHAHAHAHAHHHAHHAHHAHHAHHHHHAHA
                                HAHAHHAHAHHHAHAHAHHHHHAHAAAHAHHHAHAHAHAHAHAHAHHHAHHAHHAHHAHHHHHAHAA

                                cudowne....
                                No dawno już się tak nie obśmiałem z tych gupich feminazistek
                                ależ pani ania ma wyśmienite poczucie humoru :D

                                Czy pani ania robi również prywatne występy stand-up
                                i czy dałoby się ją zaprosić na występy ?
                                Dodaj odpowiedź 11 0
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także