Kraj"Wychodzi 60 pajaców w togach...". Ziemkiewicz o Sądzie Najwyższym

"Wychodzi 60 pajaców w togach...". Ziemkiewicz o Sądzie Najwyższym

Dodano
– Jan Pietrzak kiedyś, przed lat miał taki wykład o tym, z czego śmieją się poszczególne narody. I tak tłumaczył, że Niemcy się śmieją jak coś jest chamskie, Anglicy jak coś jest dziwne, Amerykanie jak coś jest głupie, a Polacy śmieją się z rzeczy strasznych. Bo co my mamy zrobić innego niż się śmiać – mówił w programie "Polska na serio" Rafał Ziemkiewicz.

W ubiegły czwartek trzy izby Sądu Najwyższego (60 sędziów), przyjęły uchwałę w której stwierdziły, że sędziowie wybrani przez "nową Krajową Radę Sądownictwa" nie są uprawnieni do orzekania. Ponieważ zdaniem ministra sprawiedliwości Sąd Najwyższy procedował z rażącym naruszeniem prawa, jego tzw. "uchwała" nie powoduje żadnych skutków prawnych. Zdanie to podziela część sędziów, co prowadzi do chaosu prawnego.

Kto może być sędzia

– Jan Pietrzak kiedyś, przed lat miał taki wykład o tym, z czego śmieją się poszczególne narody. I tak tłumaczył, że Niemcy się śmieją jak coś jest chamskie, Anglicy jak coś jest dziwne, Amerykanie jak coś jest głupie, a Polacy śmieją się z rzeczy strasznych. Bo co my mamy zrobić innego niż się śmiać – mówił w programie „Polska na serio” Rafał Ziemkiewicz, dalej komentując wydarzenia z ubiegłego tygodnia.

– Wychodzi 60 pajaców w togach i oni mówią, że tak... ci sędziowie, co prawda konstytucja mówi, że sędziowie są mianowani przez prezydenta i w ogóle nieważne czy prezydentowi ktoś doradzał (…) teoretycznie prezydent mógłby sobie mianować kogo chce – mnie, ciebie, kogo chce – tłumaczył dalej publicysta w rozmowie z Rafałem Otoka-Frąckiewiczem.

– Więc oni sobie orzekają, że ci co ich mianował prezydent od czasu jak jest inny KRS, od czasu ja nie jest ich, bo teraz to jest taki nie ich, to nie są sędziami, ale nie są sędziami aż tak, żeby nie brać pieniędzy sędziowskich, bo wtedy by wkurzyli tych kilkuset sędziów. Więc są sędziami, mają przywileje sędziowskie, mogą jeździć po pijaku samochodem itd. itd. – mówił dalej Ziemkiewicz.

– Mogą? – zdziwił się Otoka-Frąckiewicz. – No mogą, bo mają immunitet i mogą pokazać legitymacje – odpowiedział mu publicysta.

– Ale są sędziami, którzy nie mogą orzekać, ale nie mogą orzekać od momentu jak zostali mianowani, ale ich orzeczenia do wczoraj są ważne, dopiero od dzisiaj są nieważne – tłumaczył dalej Ziemkiewicz.

ZOBACZ CAŁY PROGRAMU

Dwaj publicyści – Rafał Otoka-Frąckiewicz i Rafał Ziemkiewicz wspólnie prowadzą poniedziałkowy program "Polska na serio". Najważniejsze wydarzenia sceny politycznej okraszone trafnym, kąśliwym komentarzem.

/ Źródło: wsensie.tv
 Bądź pierwszy!