W grudniu 2019 roku w I instancji Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego uchyliła zarządzenie Prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie Macieja Nawackiego, który zawiesił sędziego Pawła Juszczyszyna poprzez zarządzenie. Stwierdzono wówczas, że sędzia przekroczył swoje uprawnienia, ale może wrócić do orzekania. W sprawie zażalenie złożył rzecznik dyscyplinarny sędziów.
Dziś Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego w II instancji rozpatrzyła zażalenie rzecznika dyscyplinarnego sędziów – zawiesiła sędziego Pawła Juszczyszyna i obniżyła mu wynagrodzenie o 40 procent na czas trwania zawieszenia
– Zadaniem sędziowskiego rzecznika dyscyplinarnego jest obrona interesu poniżanych a nie "kasty"; sędzia Paweł Juszczyszyn występuje jako celebryta i wypowiada wojnę swojemu państwu – mówił przed Izbą Dyscyplinarną SN zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów Przemysław Radzik.
Obrońcy sędziego Juszczyszyna twierdzą, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem i nie ma prawa zakazać mu orzekania. Zapewniają, że Paweł Juszczyszyn będzie kontynuował swoje obowiązki.
Paweł Juszczyszyn to sędzia z Olsztyna, który zażądał od Kancelarii Sejmu ujawnienia list poparcia do Krajowej Rady Sądownictwa. Został za to zawieszony w orzekaniu, a minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro odwołał go z delegacji. Sędziemu postawiono także zarzuty dyscyplinarne.
Czytaj też:
Minister bez ogródek o Juszczyszynie: Czarna owcaCzytaj też:
Sędzia Juszczyszyn jedzie do Warszawy. Chodzi o listy poparcia do KRSCzytaj też:
Juszczyszyn ukarał szefową Kancelarii Sejmu. Stanowcza reakcja szefa CIS