Biedroń kolejny raz zmienia zdanie. Jednak przyjdzie na spotkanie z prezydentem?

Biedroń kolejny raz zmienia zdanie. Jednak przyjdzie na spotkanie z prezydentem?

Dodano: 160
Robert Biedroń przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie
Robert Biedroń przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie / Źródło: Twitter / Robert Biedroń
– Panie Prezydencie, przyjmuję Pana zaproszenie pod jednym warunkiem: że powie Pan jedno słowo, które będzie wiele znaczyło dla Polek i Polaków – mówił na konferencji prasowej Robert Biedroń.

– Panie Prezydencie, proszę o spotkanie. Przyjdę z moją mamą. Pan powie mojej mamie, że wychowała kogoś innego niż człowieka, jak to pan powiedział, albo wyjaśnimy sobie tę sprawę – mówił dwa dni temu, w programie „Gość Wiadomości” na antenie TVP kandydat Lewicy na prezydenta.

W odpowiedzi, prezydent Duda zaprosił na środę na 11.30 do Pałacu Prezydenckiego Roberta Biedronia oraz m.in. jego matkę Helenę Biedroń.

Kandydat Lewicy na prezydenta zmienił jednak zdanie i, jak deklarował w mediach społecznościowych, nie chciał wziąć udziału w spotkaniu, o które sam prosił. Swoją decyzję polityk tłumaczył we wtorek wieczorem na Facebooku. Jak mówił, jego zdaniem prezydent chce ratować swoją pozycję i z tego powodu zaprosił przedstawicieli środowiska LGBT do Pałacu Prezydenckiego.

Kolejna zmiana frontu

Jednak to nie koniec decyzji Roberta Biedronia w tej sprawie. Na zwołanej dzisiaj pod Pałacem Prezydenckim konferencji prasowej, kandydat Lewicy poinformował, że jednak przyjmie zaproszenie prezydenta.

– Chciałbym podziękować Panu Prezydentowi za zaproszenie dla mnie i dla mojej mamy. To na pewno ważny gest, bo warto rozmawiać, a ja jestem człowiekiem dialogu – mówił Robert Biedroń. Poinformował również, że zaproszenie przyjmuje, ale stawia jeden warunek.

– Przyjmuję je, ale pod jednym warunkiem, o którym już dzisiaj mówi prawie cała Polska, zdziwiona i rozczarowana słowami Pana Prezydenta. (...) Prezydent Andrzej Duda w swoich słowach obraził Polaków, obraził Polki. Użył słów, które w debacie publicznej nigdy nie powinny paść. Szczególnie w kraju tak mocno naznaczonym II wojną światową. (...) Odpowiedzialnością głowy państwa jest stanie na straży równych praw wszystkich, ale także miarkowanie wypowiedzi. (...) Przyjmuję to zaproszenie, pod jednym warunkiem, że powie pan proste słowo, które niewiele kosztuje, ale będzie miało ogromne znaczenie dla Polek i Polaków. Słowo: przepraszam – podkreślał kandydat Lewicy.

twittertwitterCzytaj też:
Chciał spotkania z prezydentem, teraz odmawia udziału w rozmowie. Zaskakujące słowa Biedronia
Czytaj też:
Będzie spotkanie Dudy z Biedroniem i jego matką? Jest zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego

Źródło: DoRzeczy.pl
 160
Czytaj także