KrajZatrzymać wodę

Zatrzymać wodę

Materiał partnera
Susza w Puszczy
Susza w Puszczy / Źródło: Materiały prasowe
Dodano 7
Puszcza Białowieska zmienia się na naszych oczach w tempie do tej pory niespotykanym. Długotrwała susza wpłynęła nie tylko na roślinność, ale również na zachowania dzikich zwierząt. Wraz z wiosną, wreszcie spadły upragnione deszcze. Do rzek wróciły też bobry, które walczą o zatrzymanie wody w lesie. Odwiedzajcie portal puszcza.tv i obserwujcie puszczę naprawdę z bliska!

Poznajcie historie zwierząt z Puszczy Białowieskiej, bądźcie z nami - www.Puszcza.TV

Ubiegły rok był bardzo trudny dla Puszczy Białowieskiej. Wysuszone koryta rzeki Perebel, odsłonięte korzenie olch, szelest liści, ściółki i trzask łamanych pod stopami stosów gałęzi nie napawał optymizmem. Wiele z niedostępnych dotąd puszczańskich ostępów, można było przejść niemal suchą stopą, a część wodnych strumieni, bezpowrotnie znikła. Przedłużająca się susza wpływa nie tylko na roślinność, ale również na zachowania dzikich zwierząt. Brak śniegu i deszczu już wczesną wiosną boleśnie odczuły wodne ptaki Topiła. Odsłonięte kryjówki łabędzi i gągołów sprawiły, że ich lęg okazał się wyjątkowo łatwym łupem dla drapieżników. Także żubry opuściły dotychczasowe miejsca żerowania. Latem spotykaliśmy większe stada skupione na łąkach przyległych do niewyschniętej jeszcze rzeki Leśnej. Tymczasem, po suchym lecie i bezdeszczowej jesieni przyszła jeszcze pozbawiona śniegu zima.

Dlaczego opady śniegu są dla puszczy tak bardzo ważne? Ponieważ pozwalają na uzupełnienie wody po poprzednim sezonie wegetacyjnym, a także powinny zostawiać wodny naddatek na wiosenny wzrost roślin. Las, dzięki roślinom jest w stanie zatrzymać część wody. W zależności od możliwości magazynowania, tworzą się określone typy lasu, ze swoistym składem gatunkowym. Zachowanie równowagi możliwe jest jednak przy niewielkich wahaniach klimatu, a tak długotrwała susza przyczynia się do nieodwracalnych zmian w całym ekosystemie. Część gatunków, które towarzyszyły nam w puszczy przez lata, ustępuje zupełnie nowym. Puszcza zmienia się na naszych oczach w tempie do tej pory niespotykanym.

Dodatkowym niebezpieczeństwem, z którym od kilku lat mamy do czynienia w Puszczy Białowieskiej jest efekt działalności kornika drukarza. Puszcza jest zasypana martwym, wysuszonym drzewem świerkowym. Tylko w ubiegłym miesiącu doszło tu do dwóch groźnych pożarów. Tym razem, dzięki błyskawicznej akcji gaśniczej, płonienie jedynie dotknęły ściany lasu. Co by się stało, gdyby nie szybka reakcja ludzi - strach pomyśleć. Skutki mogłyby się okazać jeszcze groźniejsze od tych, które możemy obserwować po ostatnich pożarach w Biebrzańskim Parku Narodowym.

Teraz nareszcie pada. Upragniony deszcz, po miesiącach oczekiwania wrócił do puszczy z początkiem maja. I to deszcz dokładnie taki, za jakim tęskniliśmy - nie gwałtowny, krótkotrwały, ale długi, rozłożony w czasie. Obfite deszcze burzowe nie dają tego samego efektu, znaczna część wody ucieka nie zasilając gruntu. Porównując obecną sytuację do ubiegłego roku widać wyraźną poprawę. Na łąkach wreszcie można dostrzec zalane fragmenty, znacznie podniósł się stan rzek, a w lasach jest więcej roślinności zielnej. Powoli wypełniają się także wodą olsy, choć nie w takim stopniu jak jeszcze kilka lat temu.

Od początku roku do rzek wracają też bobry. Ich działalności przyglądamy się w rzece Perebel, gdzie wróciły po kilkuletniej nieobecności. Szukają obniżeń terenu, by budować tam swoje tamy. Od kilku tygodni wzdłuż rzeki układają ścięte pnie i gałęzie drzew. Większe kłody znajdują oparcie na dnie rzeki, stanowiąc konstrukcję dla mniejszych konarów. Całość jest dodatkowo uszczelniana mułem. Dlaczego ich praca, zwłaszcza teraz jest tak bardzo potrzebna?

Bobry spowalniają bieg rzeki, a powstałe rozlewiska magazynują znaczne ilości wody. Płytka woda szybko się nagrzewa, co sprzyja rozwojowi planktonu. Brzegi rozlewisk porastają bogatą roślinnością, a nagły dostęp światła wpływa na rozwój podszytu. Ryby, płazy i owady, które licznie zasiedlają bobrowe rozlewiska, stają się dodatkową bazą pokarmową dla większych puszczańskich zwierząt. Stąd częste wizyty wydry, czapli, czy bociana czarnego.


Niniejszy materiał został opublikowany dzięki dofinansowaniu Narodowego Funduszu Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada wyłącznie Fundacja Niezależnych Mediów

/ Źródło: Puszcza.tv

Czytaj także

 7
  • 0000000000000000000000000 IP
    tam bóbr powinno mieć stanowisko i inne gatunki turystów tam reklama
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Czytelnik IP
      Na opady śniegu nie mamy wpływu, ale o innych działaniach to rządziciele tylko pierniczą i nic nie robią. Ględzą coś o oczkach wodnych, ale i w tej materii brak rozwiązań prawnych. O działaniach na większą skalę szkoda gadać. Tylko bicie piany, tak jak z kopciuchami.
      Dodaj odpowiedź 2 1
        Odpowiedzi: 0
      • Police IP
        Przez suche powalone drzewa zwierzęta wyprowadziły się do rolników na pola,czas coś z tym zrobić by wróciły do lasu.
        Dodaj odpowiedź 3 0
          Odpowiedzi: 0
        • zwykłyRP IP
          Szop pracz powinien być "usunięty" z Puszczy jak i w ogóle ze środowiska polskiej przyrody. To obcy inwazyjny gatunek, przywleczony przez człowieka, im dziesiątkujący ptactwo wodne w okresie lęgowym. Nie ma naturalnych wrogów w Polsce więc to człowiek powinien naprawić to co zepsuł i wyeliminować go z polskiej biosfery.
          Dodaj odpowiedź 11 0
            Odpowiedzi: 0
          • Esterka IP
            Janina budowała studnie -po -Tsunami --metr tona złota -- to niech Janina pomoże- Janiana to święta --
            Dodaj odpowiedź 15 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także