Sakiewicz: Niemieckie media dopuszczają się zupełnie bezczelnej cenzury

Sakiewicz: Niemieckie media dopuszczają się zupełnie bezczelnej cenzury

Dodano: 424
Tomasz Sakiewicz
Tomasz Sakiewicz / Źródło: PAP / Grzegorz Michałowski
– Wygląda na to, że Niemcy chcą mówić Polakom już zupełnie bezczelnie, jak mają głosować, jak mają wybierać, a nawet jakie piwo mają pić – mówi w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz.

Naczelny "Gazety Polskiej" odniósł się do przeprosin Kompanii Piwowarskiej, wystosowanych po nagonce niemieckich mediów. Kilka dni temu niemiecki portal Noizz.de napisał, że po wygranej Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich osłabły nadzieje młodych Polaków na bardziej otwartą i liberalną Polskę. Dodatkowo stwierdzono, że najbliższe lata będą oznaczały dalsze ograniczanie praw osób LGBT. Według portalu sygnałem była właśnie gala prawicowego tygodnika "Gazeta Polska", a także to, że gazeta kolportowała wcześniej naklejki z napisem "Strefa wolna od LGBT". Niemiecki portal przypomniał, że jednym ze sponsorów gali była Kompania Piwowarska. Firma ta produkuje piwo także na rynek naszego zachodniego sąsiada.

Czytaj też:
"Nie wspieramy ruchu anty-LGBT". Kompania Piwowarska przeprasza po ataku niemieckich mediów

– Słysząc o tej sprawie, przypominają się najgorsze wzory. Jako wnuk człowieka, który został zamordowany przez Niemców w Oświęcimiu i syn powstańca warszawskiego mogę tylko powiedzieć, że media te powinny się wstydzić. Jak widać tradycja wykluczania do dziś towarzyszy ich działalności. To zupełnie bezczelna próba cenzury i niszczenia wolności słowa. Mam nadzieję, że wszyscy odpowiedzialni poniosą za to kiedyś konsekwencje i będą pokazani wśród ludzi najbardziej łamiących wolność słowa – ocenia Tomasz Sakiewicz.

Gala odbyła się w lutym tego roku w Filharmonii Narodowej w Warszawie. Na widowni byli m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, marszałek Sejmu Elżbieta Witek, premier Mateusz Morawiecki, oraz prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska. Wśród sponsorów gali – oprócz Kompanii Piwowarskiej – były spółki skarbu państwa.

– Jeżeli firma nie będzie chciała angażować się w imprezy, w których uczestniczy premier, tysiące ludzi, podczas których nagradzamy właśnie za obronę wolności słowa, to jest już wybór tej firmy. To pokazuje też, jaki jest stan wolności słowa w Niemczech – podkreśla redaktor naczelny "Gazety Polskiej".

Czytaj też:
"Hanna Gronkiewicz-Waltz przyznała, że za rządów PO w ratuszu działała grupa przestępcza"

Źródło: DoRzeczy.pl
+
 424
Czytaj także