KrajRenata Beger przed siedzibą PiS. Padły mocne słowa

Renata Beger przed siedzibą PiS. Padły mocne słowa

Była posłanka Renata Beger
Była posłanka Renata Beger / Źródło: PAP / Rafał Guz
Dodano 101
Dzisiaj rano odbył się protest rolników pod siedzibą Prawa i Sprawiedliwości w związku z głosowaniem nad projektem ustawy dot. ochrony zwierząt. Wśród protestujących pojawiło się wielu polityków, w tym była posłanka Renata Beger.

Pod siedzibą PiS wraz z przedstawicielami branży futrzarskiej protestowali także rolnicy oraz wspierających ich politycy.

Czytaj także:
Przepychanki z policją na Nowogrodzkiej. Tłum skandował "Kaczyński - zdrajca wsi!"

Jak relacjonował jeden z liderów Konfederacji Robert Winnicki (protestujący pod siedzibą PiS), na Nowogrodzkiej pojawili się również inni politycy tej partii – Krzysztof Bosak, Dobromir Sośnierz, Krystian Kamiński, Michał Urbaniak i Artur Dziambor oraz poseł PSL Stefan Krajewski.

Dziennikarze oraz internauci odnotowali również obecność byłej posłanki Samoobrony Renaty Beger.

– Pan Jarosław Kaczyński, z młodymi ludźmi, którzy nigdy nie byli w gospodarstwie i nie dotykali tam zwierząt, wymyślili sobie ustawę, która ma zakazać uboju rytualnego – mówiła Beger. Była posłanka podkreśliła następnie, że rezygnacja z uboju rytualnego oznacza likwidację ok. 350 tys. gospodarstw.

– Panie prezesie przyszliśmy tuta po to, żeby powiedzieć, że jest pan człowiekiem zmanipulowanym przez organizacji pseudo ekologiczne, które powołały sobie inspektorów – tłumaczyła Beger.

Projekt PiS ws. ochrony zwierząt

– W Polsce trzeba wprowadzić nowy porządek prawny dotyczący ochrony zwierząt; jest gotowy projekt ustawy, liczymy na ponadpartyjne poparcie – ogłosił w ubiegłym tygodniu prezes PiS Jarosław Kaczyński, prezentując projekt nowej ustawy dot. ochrony zwierząt.

Wśród propozycji jest m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra. Dodatkowo PiS proponuje ograniczenie uboju rytualnego, zwiększenie kompetencji organizacji pozarządowych oraz częstsze kontrole schronisk. Projekt w tej sprawie został w piątek złożony w Sejmie.

Pierwsze czytanie projektu PiS odbędzie się dzisiaj o godzinie 16:00.

Czytaj także:
Poseł Porozumienia krytykuje plany Emilewicz

/ Źródło: RMF FM / Radio ZET/Polsat News

Czytaj także

 101
  • Rajmund IP
    Cuda, cuda ogłaszają.

    Dwa dni temu w Polsce zostało przyjęte przełomowe na skalę naszego kraju prawo chroniące zwierzęta, w tym między innymi przepisy zakazujące funkcjonowania ferm futrzarskich. Czytając profile osób z lewicowo-liberalnej strony sceny politycznej, można by w zasadzie dojść do wniosku, że "to się samo zrobiło" lub dokonali tego bliżej nieokreśleni posłowie oraz organizacje prozwierzęce.

    Wszyscy tylko nie ten, kto tak naprawdę stoi za tą ustawą. Kaczor-dyktator, mały faszysta, chorobliwy nienawistnik, który w polityce jest tylko po to, żeby jątrzyć, dzielić i mścić się za śmierć brata.

    I ten oto krwawy populista, antydemokrata nienawidzący Europy otwartej i tolerancyjnej, wsparty przez posłów swojej partii, najbliższego współpracownika oraz młodzieżówkę, znów zrobił to, czego nie zrobiła ponoć proeuropejska i demokratyczna Platforma Obywatelska oraz podobno lewicowe SLD, tak lewicowe że leftbookowa banieczka reaguje nerwami, gdy ktoś przypomina jej antyspołeczne i antyegalitarne działania nowego sojusznika. Kaczor-dyktator już nie tylko w sprawach społeczno-gospodarczych obszedł z lewa to towarzystwo, wdrażając największy program socjalny w dziejach III RP, ale i w kwestiach światopoglądowych nakrył liberalny salon czapką. Oczywiście, wbrew rojeniom skrajnej prawicy, Kaczyński nie jest żadnym lewakiem, tylko chadekiem. Tyle jednak wystarczyło, żeby zdyskontować polską pseudo lewicę i liberałów na boisku, na którym podobno czują się najlepiej, tak gorliwie troszcząc się o demokracje i wszystkie żywe istoty na tej planecie.

    Co więcej, zrobił to wbrew poglądom części prawicowego elektoratu, komentariatu i parlamentarzystów Zjednoczonej Prawicy, a także na przekór "realpolitik" i politycznym kalkulacjom, ryzykując zerwanie koalicji rządowej i powstanie rządu mniejszościowego. Pewnie, że jest to przy okazji wygodny pretekst do utemperowania brykających koalicjantów, ale chyba każdy się zgodzi, że istnieje milion mniej ryzykownych sposobów na skarcenie Ziobry i Gowina. Postawił się Kaczyński naprawdę potężnemu lobby, wspieranemu przez egzotyczny sojusz Konfederacji, Rydzyka i Gazety Wyborczej.

    "Dla zwierzątek położył na szali przyszłość rządu z silnym demokratycznym mandatem" - tak prawdopodobnie wnioskują jego krytycy z prawej strony. Faktem jest, że żadna sporna sprawa, na czele z aborcją, reformami sądownictwa, nie wywołała takiego kryzysu w strukturach rządowych, jak "piątka dla zwierząt". Tak, dla zwierzątek to zrobił. A czy Tusk politycznie dla kogokolwiek się tak poświęcił? Jego ferajna nie miała nawet litości dla lokatorów zreprywatyzowanych kamienic, a co tu mówić o jakichś sierściuchach z klatek. Były lider przecież posunął się nawet do porzucenia własnej partii, aby brylować na europejskich salonach.

    Ale to z nim na klęczkach wywiady robi lewicowy lider Sierakowski, i to zagłosowanie na PiS uchodzi w środowisku lewicowym za zbrodnię gorszą od pedofilii, którą wypomina się latami, jednocześnie przechodząc do porządku dziennego nad tym, że jakieś 3/4 lewaków w ostatnich wyborach oddało głos na Trzaskowskiego. Dziwny jest ten świat.

    Myślę też, że ta ustawa to rodzaj politycznego testamentu Kaczyńskiego, coś co chciał po sobie pozostawić, gdy jego kariera zbliża się ku końcowi, wiedząc że już nic w życiu nie musi i może podjąć ryzyko. "Piątka dla zwierząt" i 500 plus to na pewno najbardziej znacząca polityczna spuścizna Kaczyńskiego, którą będziemy wspominać po latach. Pierwsza zakończy cierpienie wielu zwierząt, a druga pomogła finansowo się podnieść wielu rodzinom wykluczonym ekonomicznie, pokazując że rozwój gospodarczy nie stoi w kontrze do wydatków socjalnych. A co zostawili po sobie Tusk, Miller i Cimoszewicz? Sami sobie odpowiedzcie na to pytanie.

    Tak, dla zwierzątek to zrobił.
    Dodaj odpowiedź 0 5
      Odpowiedzi: 0
    • Rakwicz IP
      Dawno ci nikt bolca nie zasadził jak widać.
      Dodaj odpowiedź 7 0
        Odpowiedzi: 0
      • Tomasz IP
        Jak dla mnie to obecnie jedyny polityk na którego oddał bym głos to Jarosław Kaczyński, jedyny z ludzką duszą.
        Dodaj odpowiedź 15 15
          Odpowiedzi: 0
        • Niezwykły sojusz Konfederacji i Żydów IP

          Niezwykły sojusz Konfederacji i Żydów.
          Dodaj odpowiedź 22 13
            Odpowiedzi: 1
          • SamJo !!! IP
            Do garów pewnie się nie nadaje ,ale oprzątać może no to do chlewa i gadzinie żeru dać !!! A krowa dala !! A zwłaszcza bykowi ?!?!?!
            Dodaj odpowiedź 16 8
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także