KrajJackowski: Nasz elektorat dostał sygnał, że PiS wypina się na wieś

Jackowski: Nasz elektorat dostał sygnał, że PiS wypina się na wieś

Jan Maria Jackowski (PiS)
Jan Maria Jackowski (PiS) / Źródło: PAP / Rafał Guz
Dodano 41
Nasz zasadniczy elektorat dostał sygnał od PiS, że wypina się na wieś. Tak to zostało odebrane. Wybory przedterminowe w tym momencie raczej nie byłyby wygrane – uważa Jan Maria Jackowski, senator PiS.

W nocy z czwartku na piątek Sejm przyjął nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, która zakłada m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra. Przeciw głosowało 38 posłów z klubu PiS, w tym cała Solidarna Polska.

Jan Maria Jackowski pytany w Radiu Plus o sytuację w Zjednoczonej Prawicy stwierdził, że "bywają tak zwane ciche dni, polegające na tym, że uczestnicy wspólnoty ze sobą nie rozmawiają". – Koniec tego projektu musiałby oznaczać wybory, a nie ma żadnej gwarancji, jakie byłoby rozstrzygnięcie. Być może mielibyśmy powtórkę z 2007 roku, a to była ogromna trauma, która w defensywie pogrążyła wszystkie środowiska prawicowe – ocenił.

Zdaniem senatora ostatnie wypowiedzi polityków ZP należy odczytywać jako "element negocjacyjny, a nie zapowiedź tego, co na pewno się stanie". Jednocześnie przyznał, że "w koalicji nie ma niestety kultury dialogu". – Ta sztuka wymaga kompromisów, cierpliwości, a nie stawiania sprawy, że albo 100 proc. będzie moje, albo wywracamy stolik. Taka strategia jest nie do zrealizowania, bo wszyscy jesteśmy od siebie uzależnieni – dodał.

Polityk jest bardzo krytyczny wobec ustawy o ochronie zwierząt. – Nasz zasadniczy elektorat dostał sygnał od PiS, że wypina się na wieś. Tak to zostało odebrane. Jeżeli ktoś w mieście nie rozumie, na czym polega współczesne rolnictwo i podejmuje decyzje w takim tempie, z powodów ideologicznych, a nie racjonalnych, to zostało to odebrane jako uderzenie w nasz elektorat. Wybory przedterminowe w momencie, w którym wieś odbiera to jako działanie przeciwko niej, raczej nie byłyby wygrane – powiedział Jackowski.

Odnosząc się do zapowiedzi ukarania posłów PiS, którzy głosowali przeciw tej ustawie, senator ocenił, że będzie to "strzał w stopę kierownictwa" partii. – Do tej pory w sprawach światopoglądowych nie obowiązywała dyscyplina. Ta ustawa miała wymiar światopoglądowy. Jeżeli z tego tytułu posłowie będą ponosić konsekwencje polityczne, to ze strony kierownictwa PiS będzie to strzał w kolano. W środowiskach wiejskich ci ludzie urosną do rangi bohaterów. To istotna strata wizerunkowa w szansach wyborczych na przyszłość – stwierdził Jackowski.

Czytaj także:
"Jak można upominać się o los zwierząt, nie dostrzegając masowego mordu dzieci nienarodzonych?"

/ Źródło: Radio Plus

Czytaj także

 41
  • MIRABELKA IP
    Organizacje pozarzadowe juz zabieraly ludzim zwierzeta ,czesto pozacielane krowy ladowaly w ubojnii.Ta ustawa to strzal w plecy rolnikom.Uboj rytualny w rece GMIN Wyznaniowych.Weterynarze duzo zlego robia nikt tego nie widzi.WIES NA ZADNE WYBORY NIE POJDZIE
    Dodaj odpowiedź 14 0
      Odpowiedzi: 0
    • Kajak IP
      Ostatnie podrygi Pana Jackowskiego. Miejsca na liście nie będzie.....
      Dodaj odpowiedź 1 8
        Odpowiedzi: 0
      • takbyło IP
        W 1938 r. Sejm II RP całkowicie zakazał tej metody zarzynania zwierząt, ale ustawa nie weszła w życie, bo wybuchła wojna.
        Dodaj odpowiedź 4 8
          Odpowiedzi: 0
        • MOHER IP
          Dla tych, którym nie podoba się panna mgr K. Duda.
          Pan senator Jan Maria Jackowski ...
          (...)J Swoimi współpracowniczkami uczynił cztery córki, które są już pełnoletnie: Joannę Marię (ur. w 1992 r.), Marię Teresę (ur. w 1994 r.), Annę Marię (ur. w 1995 r.) i Dominikę Marię (ur. w 1997 r.). W dodatku jego współpracownikiem jest też daleki kuzyn Stanisław Maria Szeliga.
          Dodaj odpowiedź 3 7
            Odpowiedzi: 0
          • macnamara IP
            Ledwo się wykurował a tu strzał w kolano.
            Dodaj odpowiedź 14 4
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także