"Odebrało mi mowę". Niedzielski został zapytany o "analne testy" na koronawirusa

"Odebrało mi mowę". Niedzielski został zapytany o "analne testy" na koronawirusa

Dodano: 80
Minister zdrowia Adam Niedzielski
Minister zdrowia Adam Niedzielski / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Adam Niedzielski był pytany, czy słyszał o "analnych testach" na koronawirusa, jakie miały wprowadzić Chiny. Minister nie kryje zdziwienia.

Minister zdrowia był gościem Polsat News. Prowadzący rozmowę red. Roman Rymanowski pytał, czy istnieje możliwość kupienia rosyjskiej szczepionki – Sputnika.

– Ona została wstępnie przyjęta do wspólnego przeglądu przez Europejską Agencję ds. Leków. To początek procesu, który może zakończyć się wydaniem pozytywnej opinii. Dopóki jej nie ma, moglibyśmy wdrożyć ją w trybie warunkowego dopuszczenia w Polsce, ale to nie zwalnia (producenta) z przedstawienia odpowiedniej dokumentacji – wyjaśnił Adam Niedzielski.

"Pomysł o księżycowym brzeminiu"

Następnie Bogdan Rymanowski nawiązał do informacji z Chin, iż przeprowadzane są tam "analne testy" pod kątem koronawirusa dla obcokrajowców. Takie testy miałyby być obowiązkowe. Po usłyszeniu pytania minister zdrowia przyznał, że "odebrało mu mowę". – Nie słyszałem o takich testach. Wydaje mi się, że to kategoria fake newsa, a nie realne zdarzenie – odpowiedział.

Jak przypomniał dziennikarz, "pojawiły się opinie europejskich naukowców, że to dobry pomysł". Czy pan by je dopuścił? – dopytał.

– Na razie nie ma o tym mowy i jest to pomysł o księżycowym brzmieniu – odparł Niedzielski.

Niedzielski o chińskiej szczepionce

Minister zdrowia został też zapytany, czy to prawda, że w rządzie jest "głównym przeciwnikiem" sprowadzenia chińskiej szczepionki do Polski. Niedzielski odpowiedział, iż "odpowiada za zdrowie i bezpieczeństwo Polaków", więc będzie pilnował, by używane w naszym kraju preparaty były przebadane i przetestowane.

– To mój zakres odpowiedzialności. Różne pomysły będę weryfikował, czy zapewniają bezpieczeństwo zdrowotne Polaków – zapewnił. Jak wyjaśnił, nie zapoznał się jeszcze z certyfikatami chińskiej szczepionki, bo "jeszcze ich nie przedstawiono".

– W takim przypadku nie jest ważna sama skuteczność szczepionek, ale i ich produkcja w odpowiednich warunkach. To powoduje, że kolejne serie specyfików zachowują parametry bezpieczeństwa. Bez takich informacji Polacy nie będą przyjmować produktów – dodał szef resortu zdrowia.

Czytaj też:
Laryngolog: W okresie pandemii warto wzmacniać barierę ochronną nosa

Źródło: polsatnews.pl
+
 80
Czytaj także