"Wypowiedź może wypełniać znamiona czynu zabronionego". Znamy treść wniosku Witek do prokuratury

"Wypowiedź może wypełniać znamiona czynu zabronionego". Znamy treść wniosku Witek do prokuratury

Dodano: 3
Marszałek Sejmu Elżbieta Witek
Marszałek Sejmu Elżbieta Witek / Źródło: PAP / Wojciech Olkuśnik
Kancelaria Sejmu opublikował wniosek złożony przez marszałek Elżbietę Witek do Prokuratury Krajowej. Chodzi o wypowiedź Grzegorza Brauna.

Zgodnie z zapowiedzią, marszałek Sejmu skierowała do prokuratury zawiadomienie dot. możliwości popełnienia przestępstwa przez posła Konfederacji Grzegorza Brauna.

"Wypowiedź posła Grzegorza Brauna może wypełniać znamiona czynu zabronionego, o którym mowa w art. 190 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz.U. z 2020 r. poz. 1444, z późn. zm.), tj. groźby karalnej, w związku z czym zawiadamiam jak wyżej" – czytamy we wniosku złożonym przez Elżbietę Witek.

twitter

Skandal w Sejmie

Podczas czwartkowych obrad Sejmu doszło do skandalu. Wszystko za sprawą jednego z liderów Konfederacji Grzegorza Brauna i jego słów skierowanych pod adresem ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Polityk przekonywał, że szefowi resortu zdrowia powinien zostać postawiony "akt oskarżenia zawierający informację o kilkudziesięciu tysiącach nadmiarowych zgonów" oraz wzroście "zamachów samobójczych wśród dzieci i młodzieży".

To są straty wojenne. Ludzie, którzy odpowiadają za te straty, są zbrodniarzami wojennymi. Zbrodniarze wojenni, w kategoriach norymberskich, to niekoniecznie ludzie, którzy strzelają z rewolweru w polityce i spychają do dołu z wapnem w Palmirach czy w Katyniu. To – w myśl kodeksu karnego– ludzie, którzy stwarzają okoliczności, w których ludzie giną, a giną masowo – mówił.

Kiedy Braunowi skończył się czas na wypowiedź, prowadząca obrady wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska z PO przerwała mu i wyłączyła mikrofon. Wtedy Braun zwrócił się do Niedzielskiego słowami: "Będziesz pan wisiał". – To jest skandal, jak się pan w Sejmie zachowuje! – zareagowała Kidawa-Błońska. Ostatecznie Kidawa-Błońska zarządziła przerwę, po której poinformowała, że Braun został wykluczony z obrad, ponieważ uniemożliwia ich prowadzenie.

"To są działania o charakterze zbrodni przeciw ludzkości"

Grzegorz Braun zapewnił, że jego słowa nie były groźbą, a przewidywaniem i ostrzeżeniem. Powtórzył swoje zarzuty wobec Niedzielskiego wskazując iż jego działania "spowodowały już co najmniej sto kilkadziesiąt tysięcy tzw zgonów nadmiarowych". – Czyli śmierci Polaków, którzy nie byliby być może pomarli, gdyby mieli szansę diagnozy i leczenia, szansę, której ich pozbawiono blokując system usług medycznych pod pretekstem walki z pandemią – wyjaśnił.

Odnosząc się do swoich dzisiejszych słów podkreślił, że jego wypowiedzi mają charakter "publicznego doniesienia". – Mówię o przestępstwie polegającym na sprowadzaniu powszechnego niebezpieczeństwa, mówię o groźbach karalnych, bo przecież grożenie Polakom lockdownem, czy segregacją sanitarną tym właśnie jest – powiedział, dodając że segregacja jest dyskryminacją, niezgodną z polskim prawem.

– Minister choroby i nagłej śmierci widząc przestępstwo na tak wielką skalę nie może pozostać biernym. Wielka szkoda, że bierność jak do tej pory zachowują w te sprawie prokuratorzy i policjanci. Chociaż sądy w wielu przypadkach reagują właściwie. Zapadły już setki wyroków oddalających nałożone na ludzi mandaty i grzywny. Nakładane na ludzi na podstawie bezprawnych rozporządzeń. Powtarzam: setki wyroków wraz z uzasadnieniami, potwierdzają moją diagnozę nielegalności i bezpodstawności działań rządu w tym ministra Niedzielskiego. A jednak Niedzielski dalej idzie w zaparte czyli dopuszcza się moim zdaniem podżegania do przestępstwa – stwierdził Grzegorz Braun.

Czytaj też:
Gowin: PiS nie będzie miał wyjścia. Będzie musiał wywiesić białą flagę
Czytaj też:
Rząd chciał wprowadzić stan wyjątkowy na trzy miesiące. Prezydent zablokował pomysł

Źródło: Twitter / se.pl
 3
Czytaj także