KrajTowarzystwo Dziennikarskie przeprasza niemieckich dziennikarzy i opinię publiczną

Towarzystwo Dziennikarskie przeprasza niemieckich dziennikarzy i opinię publiczną

Polska prasa
Polska prasa / Źródło: PAP / fot. Grzegorz Jakubowski
Dodano 104
Seweryn Blumsztajn, Jan Ordyński czy Jacek Żakowski. To tylko kilkoro autorów, którzy współtworzą polskie Towarzystwo Dziennikarskie. Stowarzyszenie przeprosiło dzisiaj za "falę kłamliwej i agresywnej propagandy antyniemieckiej, zainicjowanej przez polskie władze i przywodzącej na myśl komunistyczną propagandę lat 60.".

"Drodzy Przyjaciele, budowane od lat partnerstwo i przyjaźń polsko-niemiecka są dziś zagrożone przez falę kłamliwej i agresywnej propagandy antyniemieckiej" – piszą sygnatariusze listu, przepraszając za okładkę nowego numeru „Gazety Polskiej” i krytykę listu prezesa Ringier Axel Springer Media do polskich pracowników koncernu.

Antyniemieckie ataki, czyli...

Powodem "interwencji" Towarzystwa Dziennikarskiego, jest m.in. pojawienie się w tym tygodniu na okładce numeru „Gazety Polskiej” grafiki z Donaldem Tuskiem w mundurze przypominającym nazistowski i Angelą Merkel, którzy wysiadają z tramwaju z napisem „nur für Deutsche” z tytułem „Europa dwóch prędkości”.

Sygnatariusze listu przepraszają też za falę krytyki wobec szefa niemiecko-szwajcarskiego koncernu medialnego Ringier Axel Springer – 
Marka Dekana, po tym jak w czwartek wieczorem telewizyjne "Wiadomości" ujawniły jego list do polskich pracowników koncernu. Według autorów materiału, prezes Ringier Alex Springer oczekuje publikowania krytycznych ocen dotyczących braku poparcia polskiego rządu dla Donalda Tuska w wyborze na szefa Rady Europejskiej. Medialny gigant jest w Polsce właścicielem wielu gazet i portali internetowych, w tym m.in. dziennika "Fakt", tygodnika "Newsweek" i serwisu Onet.

Czytaj także:
Instrukcja z Niemiec dla polskich dziennikarzy. Wiceminister: Niespotykana, przykra sprawa

Polskie stowarzyszenie przeprasza za polskie władze?

"Budowane od lat partnerstwo i przyjaźń polsko-niemiecka są dziś zagrożone przez falę kłamliwej i agresywnej propagandy antyniemieckiej, zainicjowanej przez polskie władze i przywodzącej na myśl komunistyczną propagandę lat 60." – czytamy we fragmencie listu, opublikowanym przez serwis wirtualnemedia.pl.

Dalej autorzy listu piszą: "Na pierwszych stronach prorządowych polskich mediów widzimy obraźliwe fotomontaże przedstawiające niemieckich przywódców i liderów Unii Europejskiej w mundurach Wehrmachtu w scenerii z czasów II wojny światowej. Z ust najważniejszych polityków polskiego obozu rządowego padają wobec Niemiec, państwa sojuszniczego i przyjaznego Polsce, oskarżenia o dominację i narzucanie swej woli Europie".

O rzeczniczce PiS

Krytyka dosięgnęła też bezpośrednio rzecznik PiS, Beatę Mazurek, która w programie „Gość Wiadomości” na antenie TVP1 komentowała słowa Marka Dekana i zapowiada zmianę prawa, która miałaby wyrugować niemieckich wydawców z polskiego rynku prasowego.

„Posuwa się nawet do pogróżek pod adresem prezesa koncernu prasowego Ringier Axel Springer strasząc go prokuraturą” – opisano zachowanie Mazurek w liście Towarzystwa Dziennikarskiego.

"Bolesny i wstydliwy epizod w historii przyjaznych stosunków polsko-niemieckich"

„Drodzy niemieccy Przyjaciele, wiemy, jak bolesne i krzywdzące są wszystkie te kłamstwa i oszczerstwa padające pod Waszym adresem. Zapewniamy, że są one tak samo bolesne dla nas, obrońców polskiego państwa prawa i polskiej demokracji” – podkreślają członkowie stowarzyszenia i dodają, że „choć nie są osobiście odpowiedzialni za tę nikczemną kampanię propagandową”, której ofiarą także padają, to kierują do niemieckich dziennikarzy i opinię publiczną „przeprosiny i ubolewania”.

„Jesteśmy przekonani, że większość polskiej opinii publicznej okaże się odporna na szerzoną w złej wierze antyniemiecką propagandę i że będzie to tylko bolesny i wstydliwy epizod w historii przyjaznych stosunków polsko-niemieckich” – podkreślono liście.

/ Źródło: wirtualnemedia.pl
/ zma

Czytaj także

 104
  • Niemiecka narracja IP
    Szkoda, że jeszcze nie wyrazili ubolewania z powodu, , polskiego antysemityzmu " i przeprosin, że,, Polska także była oprawcą" itp bzdur
    Dodaj odpowiedź 5 0
      Odpowiedzi: 0
    • Pan Utu IP
      Ordyński? Ta kreatura jeszcze kąsa?
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0
      • Wrrrrrrrrrrrrr IP
        Oglądam sobie właśnie Woroniczą 17 i po raz kolejny wypowiadającego się marszałka Struzika. Jego wypowiedzi są żenujące, że nie napiszę dosłownie tego, co myślę o jego rozumowaniu i nie określę, co o nim sądzę. Muszę jednak stwierdzić jedno, że te wypowiedzi są jednak idiotyczne a przedstawiciele PSL niczego nie kumają albo w dalszym ciągu trwają przy poglądach po-wców,, bo PiS ich nie chce a jak zwykle muszą się do kogoś przykleić. Poza tym mają dużo na sumieniu i zależy im na jak najszybszej zmianie rządu, by nie doszło do zmian na stanowiskach samorządowych. Żenada, żenada. Najważniejszy w tym wszystkim jest fakt, że społeczeństwo za sprawą tv publicznej dowiaduje się o wielu przekrętach poprzedniej władzy, skompromitowanych sędziach i ich skandalicznych wyrokach i decyzjach, właścicielach zagranicznych gazet i portali wskazujących, jak mają działać ich media. My to widzimy i oceniamy. Skutki będą widoczne w czasie wyborów. Nawet jeśli PiS nie wygra wskutek połączenia sił opozycji, to będziemy widzieć, jakie poparcie będzie miała każda z opcji politycznych. Nie dajmy się zwariować. Oceniajmy działania obecnego i poprzedniego rządu. Nie trzeba sięgać pamięcią daleko. Treść artykułów z Niuslisa nie jest w stanie skłonić mnie do wzięcia tego produktu do ręki. Wybieram polskość. Niestety niektóre rzeczy nie są jeszcze produkowane przez polskie przedsiębiorstwa albo są kiepskiego gatunku. Może czas najwyższy, by nasi producenci zaczęli korzystać z najnowszych technologii i wytwarzać produkty najwyższej jakości, nie idąc tylko w ilość ale również jakość. Omijam szerokim łukiem markety typu Carrefour, Auchan, Tesco itp. Robię zakupy w polskich delikatesach i na bazarach. Niestety produkty przemysłowe do domu najczęściej są dostępne w Leroy Merlin, Obi czy Custoramie. To powinno się zmienić i powinny powstawać konkurencyjne sklepy a polscy producenci sprzedawać w tak samo konkurencyjnych cenach. Gdzie sens i logika, gdy producent w swoim sklepie sprzedaje po wyższych cenach niż w Leroy? Toż to jakiś absurd. Powinni mieć sieć punktów sprzedaży w całym kraju, w których można by składać zamówienia na podstawie wzorników i ekspozycji. Pieniądze trafiałyby bezpośrednio do producenta a nie zagranicznego marketu. Co z tego, że pracują tam Polacy. Mogą pracować w rodzimych sklepach.
        Dodaj odpowiedź 1 0
          Odpowiedzi: 0
        • Toporek IP
          Widać strumien srebrników z za Odry płynie nadal...
          Dodaj odpowiedź 12 0
            Odpowiedzi: 0
          • Fezuj IP
            W PRL.u te parchy takie same listy pisali tylko do Breżniewa, zmiana kierunku.
            Dodaj odpowiedź 20 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także