Premier Morawiecki przyjechał do Kijowa

Premier Morawiecki przyjechał do Kijowa

Dodano: 12
Premier Mateusz Morawiecki przyjechał do Kijowa
Premier Mateusz Morawiecki przyjechał do Kijowa Źródło: Twitter / KPRM
Premier Mateusz Morawiecki przebywa w Kijowie.
"Premier Mateusz Morawiecki w Kijowie złożył symboliczną wiązankę przed Pomnikiem Ofiar Wielkiego Głodu. Wielki Głód wybuchł na ziemiach Ukrainy w latach 1932-33 i był wynikiem zbrodniczej polityki Związku Radzieckiego" – podała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Do twitterowego wpisu dołączono zdjęcia. Premierowi towarzyszy były szef KPRM Michał Dworczyk oraz wiceszef MSZ Marcin Przydacz.

twitter

Dzień Pamięci o Hołodomorze obchodzony jest corocznie w czwartą sobotę listopada na mocy dekretów prezydenckich z 1998 i 2007 roku.

"Premier Mateusz Morawiecki przybył dziś do Kijowa. Pierwszym punktem wizyty było złożenie kwiatów przed Pomnikiem Ofiar Wielkiego Głodu. Następnie szef polskiego rządu spotka się premierem Ukrainy Denysem Szmyhalem oraz prezydentem Wołodymyrem Zełenskim" – podało CIR.

Szef polskiego rządu wziął udział w spotkaniu Trójkąta Lubelskiego.

twitter

Zełenski poprosił Morawieckiego o przyjazd do Kijowa

W piątek stacja RMF FM podała, że prezydent Wołodymyr Zełenski poprosił polskiego premiera o przyjazd do stolicy Ukrainy. Celem rozmów ma być omówienie z ukraińskimi władzami sprawy nadciągającej kolejnej fali migrantów.

Przypomnijmy, że po ostatnich zmasowanych rosyjskich atakach, zniszczeniu infrastruktury oraz zagrożeniu brakiem prądu, pojawiły się sygnały, że Ukraińcy po raz kolejny mogą zacząć masowo opuszczać kraj.

Oprócz przyjęcia uchodźców Polacy mają też zaoferować ukraińskiej stronie dodatkową pomoc materialną. Szef rządu podczas spotkania ma ustalić, czego dokładnie potrzeba Ukrainie.

Ukraina na progu klęski humanitarnej

Kijów, Lwów czy Chersoń muszą mierzyć się z brakiem prądu, ogrzewania czy bieżącej wody. W obliczy zbliżającej się zimy ten kryzys staje się niezwykle dotkliwy. Jak przekazał prezydent Zełenski prądu zostało pozbawionych około 20 milionów obywateli. Władze namawiają mieszkańców Chersonia, aby w obliczu ostatnich wydarzeń zdecydowali się na ewakuację.

Chersoń to nie jedyny taki przypadek. Wicepremier Iryna Wereszczuk przekazała niedawno, że rozpoczyna się dobrowolna ewakuacja z odzyskanych południowych terytoriów Ukrainy.

Także szef DTEK (największej prywatnej firmy energetycznej Ukrainy) Maksym Timczenko apelował do Ukraińców, aby opuścili kraj przed nadejściem zimy.

Źródło: Twitter / KPRM
 12
Czytaj także