KrajStocznia Gdańska wróci w polskie ręce? "Przyszłość dla nas wszystkich"

Stocznia Gdańska wróci w polskie ręce? "Przyszłość dla nas wszystkich"

Stocznia Gdańska
Stocznia Gdańska / Źródło: PAP / Dominik Kulaszewicz
Dodano 17
Jak poinformowała Telewizja Trwam, udało się osiągnąć porozumienie z ukraińskim inwestorem, który miał większość udziałów w Stoczni Gdańskiej. Szczegóły porozumienia mamy poznać po Świętach Wielkanocnych.

Dotychczas aż 80 proc. akcji pozostawało w rękach ukraińskiego inwestora. Reszta należała do Agencji Rozwoju Przemysłu, która jednak – jak wskazuje prezes ARP Marcin Chludziński – nie miała wpływu na decyzje dotyczące Stoczni. Pierwszy etap negocjacji między Agencją Rozwoju Przemysłu a ukraińskim inwestorem zakończył się w czwartek.

– Chcemy zmienić tę sytuację, dlatego że od dłuższego czasu obserwujemy, po pierwsze, brak zamówień, po drugie, brak zysku, po trzecie, brak perspektyw rozwoju – mówi Chludziński.

Krzysztof Dośla, przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” ocenia: – To jest przyszłość dla pracowników, to jest przyszłość dla nas wszystkich. To daje szansę na odtworzenie i odbudowę trochę, niestety, podupadłej w ostatnich latach Stoczni Gdańsk.

Do ostatecznego przypieczętowania umowy potrzebne są m.in. zgody korporacyjne oraz decyzja Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – wskazuje Telewizja Trwam.

/ Źródło: TV Trwam

Czytaj także

 17
  • Stocznie Polskie SA IP
    Znacjonalizować stocznię? No, niby można. Teraz pytania: (1) Co się tam teraz będzie produkować?, (2) Czy produkcję da się OPŁACALNIE sprzedawać?

    ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

    W roku 2015 kondycja przemysłu stoczniowego była nawet nie dobra, lecz bardzo dobra! Rosły: sprzedaż, zatrudnienie (z 23 tys. do 32 tys), zyski. Tyle, że ów przemysł nie był już skupiony – jak za komuny – w Stoczni Gdańskiej, Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecińskiej, lecz w 61 firmach, głównie prywatnych, o rocznej sprzedaży 5 mld zł. Cały sektor, jeśli wliczyć dostawców stoczni, notuje nawet dwukrotnie wyższe obroty. W większości firmy były zorganizowane i zarządzane nowocześnie. Nie produkowały już dużych, prostych jednostek, na których z racji silnej konkurencji z Chin trudno już było zarobić. Sprzedawały mniejsze, lecz droższe jednostki specjalistyczne. Zrobiliśmy ogromny skok technologiczny!
    W 2015 w Polsce produkowano jednostki takiej klasy, jaką na rynku samochodów mają Mercedesy. Za Komuny, gdy w Stoczni Gdynia przeliczali wartość jednostek, wychodziło, że za 1 kg kontenerowca odbiorcy płacili 3,50 dol., zaś kilogram małego fiata kosztował 5 dol. Trzy lata temu Polacy robili jednostki 20 euro za 1 kg; jeśli porównamy cenę z samochodami, to okaże się, że blisko nam do mercedesa klasy C!

    Grupa Remontowa Holding (25 firm) po perturbacjach w jakie wpadła w związku z tzw. opcjami walutowymi, nie tylko poradziła sobie, lecz także stała się znaczącym producentem w skali europejskiej. W 2014 r. miała sprzedaż 2 mld zł, zatrudniała 8,5 tys. osób na etatach, pod względem zapłaconego podatku zajmowała 18. miejsce w Polsce.
    W 2014 Remontowa wygrała prestiżowy kontrakt na budowę trzech promów za pół miliarda dla odbiorcy kanadyjskiego. Nie wygrali niższą ceną, ale jakością i doświadczeniem. Stali się światowym liderem budowy promów z napędem LNG.

    Na przełomie 2010 i 2011 r. Agencja Rozwoju Przemysłu powołała fundusz inwestycyjny MARS i wniosła do niego udziały w trzech stoczniach remontowych w Szczecinie, Świnoujściu i Gdyni (Nauta). Później Fundusz kontrolowany był przez Polską Grupę Zbrojeniową. Z czasem MARS objął udziały w Energomontażu-Północ Gdynia oraz część udziałów w prywatnej Stoczni Crist w Gdyni i spółce Bilfinger Mars Offshore w Szczecinie, która zbudowała fabrykę fundamentów do morskich elektrowni wiatrowych. Aktywa funduszu warte są 1,2 mld zł. W spółkach MARS-a pracuje ok. 2 tys. osób, przychody spółek sięgają 600 mln zł. Sprzedaż usług remontowych rośnie corocznie o kilkanaście procent.

    Stocznia Crist zasłynęła z budowy statków do stawiania wież wiatrowych "Innovation" i "Vidar" o wartość ok. 150 mln euro każdy.

    Nadszedł czas na statki specjalistyczne, nie tylko kutry, ale dla branży offshore - mówi Sławomir Łubiński, dyrektor tzw. Zakładu Nowych Budów. - Nie mieliśmy problemów z zamówieniami, jeśli były kłopoty, to dotyczyły braku pracowników.

    W Szczecinie, zamiast jednej wielkiej stoczni jest kilka mniejszych a pracę w nich ma kilka tysięcy osób.

    -----------------------------------------------------------------------

    Prywatyzację Stoczni Gdańsk przeprowadzono już za rządów PO, ale przygotowała ją ekipa PiS-u, w tym ówczesny prezes Andrzej Jaworski.
    Dodaj odpowiedź 6 0
      Odpowiedzi: 0
    • Anzelm IP
      dotowane stocznie niemiec czy francji odwolaly się do sadow które przyznaly im racje. bydle tusk,zamias się odwolac to zamydlił oczy tępej gawiedzi katarskim inwestorem a okres terminu odwołania się do sadu minal. tak dzialalo zydowskie państwo prawa zyda walesy i michnika,tfuuuuuuuuuuu
      Dodaj odpowiedź 25 8
        Odpowiedzi: 0
      • Polska IP
        O to się Solidaruchy ucieszą będą mieli posady i państwowe koryto i znowu będą protestować aby Związki zawodowe pasożytów miały swój miejsce w stoczni i Bolek może znowu przeskoczy przez mur po flaszkę z Kiszczakiem
        Dodaj odpowiedź 22 5
          Odpowiedzi: 0
        • iiiiii IP
          Stocznia wróci w Polskie rece za pieniadze podatników ,a Tusk jak dojdzie do władzy to i tak sprzeda Niemcom ,a pieniądze rozkradną złodzieje z PO .Nieudacznik i złodziej nie zmieni się nawet jak będzie przebywał na salonach ,ale gdzie są tacy sami jak on.
          Dodaj odpowiedź 23 8
            Odpowiedzi: 0
          • bąbel IP
            ...a Donek siedzi w Brukseli, szuka arabskiego inwestora i zawija w sreberka...
            Dodaj odpowiedź 26 7
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także