"Polska wycofała się z ustawy o IPN z podkulonym ogonem". Mocne słowa izraelskiego "negocjatora"

"Polska wycofała się z ustawy o IPN z podkulonym ogonem". Mocne słowa izraelskiego "negocjatora"

Dodano: 198
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Jacek Turczyk
Oto kraj, który szczyci się tym, że uchwalił prawo, które według niego przywróci narodowi honor, a pół roku później anuluje je z podkulonym ogonem – powiedział o Polsce pełnomocnik premiera Izraela Benjamina Netanjahu. Yaakov Nagel w imieniu Izraela negocjował ze stroną polską zmiany w ustawie o IPN.

"Czy izraelsko-polskie porozumienie o Holokauście broni prawdy czy zdradza historię?" – zastanawia się autor artykułu, który pojawił się na Times of Israel. Raphael Ahren przywołuje w swoim tekście opinię Yehuda Bauera, słynnego historyka Holokaustu, który twierdzi, że Benjamin Netanjahu uległ polskiej stronie i dla dobra relacji gospodarczych i politycznych zdecydował się poprzeć polską narrację historyczną. Zdaniem Bauera, Izrael został "zdradzony".

"Pozbyliśmy się złego prawa, nie dając im niczego w zamian"

W obszernym artykule przedstawiającym krytyczną opinią Bauera na temat wspólnej deklaracji premierów Polski i Izraela znalazła się wypowiedź jednego z dwóch zaufanych ludzi Netanjahu, którzy - jak donosi Times of Israel - potajemnie negocjowali umowę z polskim rządem.

– Najwyraźniej nie przeczytał oświadczenia albo był obrażony, że nie skonsultowaliśmy się z nim – stwierdził Yaakov Nagel. – Gdyby to nie był Yehuda Bauer, zareagowałbym inaczej – dodał, sugerując że zaawansowany wiek historyka może mieć wpływ na jego osąd. Współpracownik izraelskiego premiera odpiera zarzuty w słowach, które polski rząd może uznać za obraźliwe.

– Oto kraj, który szczyci się tym, że uchwalił prawo, które według niego przywróci narodowi honor, a pół roku później anuluje je z podkulonym ogonem – powiedział Yaakov Nagel. Jak podkreślił, wspólna deklaracja jest wielkim osiągnięciem państwa Izrael. – Krytyka doprowadza mnie do szału. Mamy niesamowite osiągnięcie. Mieliśmy do czynienia z prawem, o którym wszyscy mówili, że jest straszne, i pozbyliśmy się go, nie dając im niczego w zamian. Nie ma nic złego w tym oświadczeniu – mówił zirytowany. – Nie można mieć wszystkiego. Było kilka zdań, które chcielibyśmy dodać, ale negocjacje dyplomatyczne to dawanie i branie, a ty nie dostajesz wszystkiego, czego chcesz – dodawał.

Nowelizacja ustawy o IPN

W ubiegłą środę Sejm w ekspresowym tempie przyjął zmiany w noweli ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, zakładające odejście od przepisów karnych. Zmiany uchylają m.in. art. 55a, który grozi m.in. więzieniem za przypisywanie Polakom odpowiedzialności za zbrodnie III Rzeszy Niemieckiej. Zgodnie w tej sprawie zagłosowały PiS i PO.

Chwilę po godzinie 18, premierzy Polski i Izraela na konferencjach prasowych komentowali sprawę. Benjamin Netanjahu podziękował polskiemu zespołowi, który pracował nad nowelizacją i podkreślił, że jest „bardzo zadowolony ze zmian, które przyjął polski parlament”. – Izrael i Polska są przyjaciółmi od wielu lat i współpracujemy ze sobą na arenie. Więzi z Polską dla nas bardzo ważne – mówił Netanjahu. Polityk podkreślił dalej, że wspólną odpowiedzialnością Polski i Izraela jest dbanie o pamięć o ofiarach Holokaustu. – Zagłada była straszną zbrodnią dokonaną przez III Rzeszę niemiecką – dodał premier Izraela.

Czytaj też:
"Zdrada, zdrada, zdrada". Izraelski historyk o porozumieniu ws. ustawy o IPN

Źródło: timesofisrael.com, pch24.pl
 198
Czytaj także