Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało umowy na dostawę Satelitarnego Systemu Obserwacji Ziemi w programie MikroSAR. Już pod koniec 2022 roku zawarto inny tego typu kontrakt na dostawę dwóch satelitów obserwacyjnych i stacji odbiorczej od firmy Airbus Defence and Space.
Teraz w ramach kolejnej umowy, konsorcjum złożone z polsko-fińskiej firmy ICEYE oraz Wojskowych Zakładów Łączności nr 1, dostarczy wojsku nowych zdolności rozpoznawczych, opartych o dane dostarczane przez specjalnie w tym celu umieszczone na orbicie satelity. Chodzi o satelity rozpoznawcze wykorzystujące tzw. radar z syntetyczną aperturą (SAR). Tego typu radary zbierają dane pozwalające na tworzenie monochromatycznych obrazów Ziemi o wysokiej rozdzielności. W przeciwieństwie do satelitów wykorzystujących rozpoznanie obrazowe, systemy radarowe mogą dostarczać użytecznych danych także np. przy dużym zachmurzeniu.
Jak informuje resort obrony, wszystkie przewidziane w umowie satelity zostaną umieszczone na orbicie heliosynchronicznej SSO, która, jak zapewniono, pozwala na dogodne pozyskiwanie danych obrazowych. Taki satelita przelatuje nad danym punktem na ziemi za każdym razem i w tym samym momencie wg. czasu słonecznego. To ułatwia obserwację obiektów na Ziemi, gdyż na każdym obrazie zapewnionym przez satelitę promienie słoneczne padają na obserwowany obiekt pod tym samym kątem.
Kluczowa amunicja dla armii
Polska armia od wielu lat podnosi swoje zdolności obronne i modernizuje swój arsenał. Na początku maja poinformowano o planach zwiększenia produkcji kluczowej amunicji artyleryjskiej 155 mm do 150 tys. sztuk pocisków rocznie. Firma Mesko przewiduje realizację poczynionych w tym celu inwestycji na koniec trzeciego kwartału 2027 r. Spółka rozwija swój potencjał technologiczny i produkcyjny w zakładzie w Kraśniku, który jest kluczowy dla jej produkcji. Jednocześnie pracuje nad pozyskaniem zdolności do wytwarzania ładunków modularnych do amunicji 155 mm w zakładzie w Pionkach.
Czytaj też:
Świat się zbroi. Rekordowe wzrosty wydatków obronnych w Australii, Japonii i na TajwanieCzytaj też:
Niemcy są gotowe dać Ukrainie dodatkową broń. Padł warunek
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
