Czynność dotyczyła jego publicznych wypowiedzi na temat okoliczności śmierci Andrzeja Leppera, byłego lidera Samoobrony. Jak poinformował rzecznik prokuratury prok. Piotr Antoni Skiba, przesłuchanie odbyło się w trybie umożliwiającym gromadzenie materiału dowodowego w sprawach prawomocnie umorzonych.
"Został zamordowany". Kontrowersyjne słowa prezesa PiS
Sprawa ma związek z wypowiedziami Jarosława Kaczyńskiego z listopada 2025 r., które padły podczas spotkania w Kwidzynie. Kaczyński został zapytany wówczas przez jednego z działaczy rolniczej "Solidarności" o relacje z liderem Konfederacji Sławomirem Mentzenem. Odpowiadając, stwierdził, że Mentzen "walczy z nim", oskarżając go m.in. o odpowiedzialność za śmierć Andrzeja Leppera. – Według mnie Lepper został zamordowany przez ludzi ze swojego środowiska, bo chciał powiedzieć prawdę o końcu naszej władzy, chciał przejść na drugą stronę – mówił prezes PiS.
Jarosław Kaczyński ujawnił także, że rozmawiał na ten temat z ówczesnym prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem, który miał go zapewniać, że Lepper nie został zamordowany. – Jeśli Lepper miałby być zdolny do samobójstwa, to ja jestem skoczkiem wzwyż, olimpijskim mistrzem – miał powiedzieć.
Stanowcza reakcja rodziny Leppera i zapowiedź Żurka
Wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego wywołały sprzeciw rodziny byłego wicepremiera. Syn Andrzeja Leppera podkreślał publicznie, że sugestie o zabójstwie ojca podważają ustalenia prawomocnie zakończonego śledztwa i powodują dodatkowe cierpienie bliskich. Rodzina wskazywała, że jeśli ktokolwiek posiada wiedzę o popełnieniu przestępstwa, powinien przekazać ją organom ścigania, a nie formułować tego typu tezy w debacie politycznej.
Na słowa prezesa PiS zareagował również minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. – Jeżeli pan Kaczyński miał informacje, to powinien o tym zawiadomić stosowne organy. Być może ma wiedzę, o której prokuratura nie wie, więc będziemy poważnie rozważać, czy nie przesłuchać go w tej sprawie – mówił Żurek. Szef resortu sprawiedliwości podkreślił, że publiczne formułowanie tez o zabójstwie byłego wicepremiera bez dowodów jest niedopuszczalne. – Albo to są bajki, albo pan Kaczyński wie coś, czego nie powiedział prokuraturze, a powinien to zrobić wiele lat temu – dodał. Zapowiedzi te zapoczątkowały formalne działania, które ostatecznie doprowadziły do przesłuchania prezesa PiS w charakterze świadka.
Czytaj też:
Żurek reaguje na słowa Kaczyńskiego o śmierci Leppera. "Poważnie rozważamy"Czytaj też:
Głośne słowa Kaczyńskiego. Syn Leppera zabiera głos
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
