Jarosław Kaczyński w ubiegły czwartek w rozmowie z Radiem Maryja, poinformował, że dokonał już wyboru kandydata PiS na premiera.
Kaczyński wybrał kandydata na premiera
Dopytywany, kiedy poznamy nazwisko, odpowiedział, iż sądzi „że to jest termin naprawdę nieodległy, ale musimy go liczyć w tygodniach”. – Sądzę, że w marcu ta sprawa będzie już zupełnie jasna – przekazał.
– Ja już decyzję podjąłem, mam daleko idące uprawnienia wynikające ze statutu, (...) ale chciałbym to najpierw skonfrontować z większym zgromadzeniem członków naszej formacji – zaznaczył Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS ocenił, że kandydat na premiera „to musi być kandydat który pozwoli wygrać wybory, który będzie nawet lokomotywą wyborczą”. – Jest ktoś, kto wydaje się odpowiadać tym wymogom, które dzisiaj są i które właśnie dotyczą możliwości odpowiedniego zwrócenia się do prawicowego elektoratu czy patriotycznego elektoratu – stwierdził.
Dodał, że „tutaj chodzi w wielkiej mierze o to, żeby nie mieć obciążeń, w każdym razie wobec tego typu elektoratu”. – O taki elektorat walczymy, o jego możliwie najdalej idące zjednoczenie poprzez Prawo i Sprawiedliwość – podkreślił.
Po zapowiedzi prezesa PiS na giełdzie nazwisk pojawia się najczęściej trzech polityków: Tobiasz Bocheński, Zbigniew Bogucki i Przemysław Czarnek.
Czarnek zaprzecza, że będzie kandydatem PiS na premiera
Wiceprezes PiS, Przemysław Czarnek, pytany przed DoRzeczy.pl, czy rozmawiamy z przyszłym premierem, odpowiedział, że nie.
Na uwagę, że w październiku ubiegłego roku, prezes PiS powiedział o nim publicznie: „I wreszcie, nie był dotąd premierem, ale pewnie będzie”, Przemysław Czarnek odpowiedział, że „pan prezes powiedział wówczas na proteście, że „tu jest premier, później będzie premier, później wystąpi premier i jeszcze jest jeden pan – no ten premierem nie był, ale pewnie będzie”.
– Jakby pani występowałaby tam na scenie, to pewnie prezes by powiedział, że pani będzie premierem, żeby pani przykro nie było. Same premiery, a pani tylko minister – zażartował wiceprezes PiS.
Pytany o to, czy rozmawiał w ostatnim czasie z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, odpowiedział, że tak. – Nie była to rozmowa w cztery oczy. Taką mieliśmy długo przed pobytem pana prezesa w szpitalu – powiedział.
Przemysław Czarnek dodał, że będzie się włączał w kampanię i jeździł za każdym kandydatem na premiera wskazanym przez partię, tak jak jeździł za Karolem Nawrockim wskazanym na kandydata na prezydenta. – Cegiełeczkę dołożyłem i tu dołożę – dodał.
Podkreślił, że będzie „robił swoją robotę”. – A kto będzie kandydatem, to jest nie moja sprawa. Pan prezes wskazuje kandydata, nie wiem kogo wskaże – podkreślił.
Bocheński kandydatem? "Byłby świetny"
Wiceprezes PiS pytany, czy Tobiasz Bocheński to byłby dobry kandydat na premiera, odpowiedział, że „świetny”. – Dlatego, że jest niezwykle kompetentny, już z dużym doświadczeniem, bo jednak bycie wojewodą i łódzkim, i mazowieckim, i europosłem, to jest spore doświadczenie. Nie najgorzej poradził sobie, jak na warunki warszawskie, to wręcz znakomicie, w wyborach na prezydenta stolicy. Świetnie reprezentuje partię na zewnątrz. A przy tym ma taką elegancję – ocenił.
Czytaj też:
Kandydat PiS na premiera. Kaczyński: Wybór został już dokonanyCzytaj też:
Czarnek kandydatem PiS na premiera? "Ma największe szanse"
