SAFE to unijny mechanizm zadłużenia celem finansowania inwestycji militarnych. Chętne państwa UE mogą zaciągnąć pożyczki za pośrednictwem UE. Program jest objęty mechanizmem warunkowości wypłat, podobnie jak przy KPO. Ostateczne decyzje należą do Komisji Europejskiej. Lista projektów, jakie mają być zrealizowane w Polsce nie jest jawna, choć rządzący zapowiedzieli, że wkrótce ujawnią część z nich. Z programu SAFE Polska ma otrzymać 43,7 mld euro w ramach pożyczek na sfinansowanie zakupów zbrojeniowych.
Rząd apeluje do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy o programie SAFE, jednak nie wiadomo, jaką decyzję podejmie. W mocnych słowach do krytyków przystąpienia do SAFE zwrócił się premier Donald Tusk.
W Polsat News o decyzji Karola Nawrockiego wypowiedział się europoseł PiS Adam Bielan. – Pan prezydent ma wolną wolę, wolny mandat i podejmie autonomicznie decyzję. Słynie z tego, że jest niezależny od od wszystkich – powiedział europoseł.
Bielan: Tusk stara się użyć takiego szantażu emocjonalnego
Bielan podkreślił, że decyzja, przed którą stanie Karol Nawrocki, jest trudna. – Kwota jest olbrzymia i też propaganda rządowa jest wielka. Myślę, że premier Tusk stara się użyć takiego szantażu emocjonalnego. Każdy, kto jest przeciwko SAFE, jest przeciwko zbrojeniom, co jest wyjątkowo perfidne – mówił. W kontekście programu SAFE europoseł Bielan przywołał pierwsze rządy Tuska, w czasie których szef rządu "nie kojarzył się ze zwiększaniem wydatków na armię". Z tego powodu określił obecną postawę premiera jako "perfidną".
– Władimir Putin doszedł do władzy w 2000 roku i można było mieć w Polsce jakieś wątpliwości co do jego intencji do 2008 roku, chociaż bracia Kaczyńscy już w trzecim, czwartym, piątym roku mówili o tym, że to jest polityk, któremu nie można ufać. Ale po 2008 roku, po inwazji na Gruzję, nikt, szczególnie w Polsce, nie powinien mieć wątpliwości co do wiarygodności rosyjskich oszustw – komentował.
Europoseł Bielan wyraził również wątpliwości związane z tym, że "do dziś oficjalnie nie znamy liczby beneficjentów" programu SAFE. – Uważam, że jest tam zbyt wiele minusów – powiedział zapytany o to, czy prezydent powinien podjąć decyzję o zawetowaniu ustawy. – Uważam, że możemy zorganizować szybkie, duże pieniądze poprzez emisję własnych obligacji i nie będziemy zobowiązani tymi wszystkimi narzuconymi nam przez Brukselę obostrzeniami, które są niekorzystne – stwierdził polityk PiS.
Czytaj też:
Szef PGZ wylicza zalety SAFE. "Więcej produkcji, więcej eksportu"
