W marcu sejmowa komisja śledcza badająca sprawę Pegasusa ma przedstawić raport końcowy. "Równolegle z nim komisja zapowiada kolejne zawiadomienia prokuratury o możliwych przestępstwach czołowych polityków poprzedniej władzy. Zawiadomienia mają dotyczyć Macieja Wąsika, Mariusza Kamińskiego i Bogdana Święczkowskiego" – informuje redakcja "19.30".
– System Pegasus to była broń. Broń, która powinna być używana przeciwko terrorystom, natomiast w Polsce ten system wykorzystywany był niewątpliwie politycznie – mówi przewodnicząca komisji Magdalena Sroka.
Wskazano, że komisja dysponuje obszernym materiałem dowodowym. Przesłuchała ponad stu świadków. "Ci na części niejawnej mieli 'pękać i pogrążać polityków PiS'". – Są twarde dowody – tylko, że dla opinii publicznej, dla mediów, dla obywatela, te dowody nie mogą być pokazane, bo mają klauzulę – podkreśla członek komisji Tomasz Trela.
"Materiały z inwigilacji ówczesnej opozycji, w tym Romana Giertycha, miały być przekazywane nielegalnie m.in. Bogdanowi Święczkowskiemu. To on kierował wtedy Prokuraturą Krajową. Jak ustalił Daniel Chaliński, Komisja przygotowuje także zawiadomienie w jego sprawie" – podano.
– Ochoczo klepał zgody na użycie Pegasusa, a zasłaniał się immunitetem Trybunału Konstytucyjnego i również uniemożliwił jego przesłuchanie, ale to nie zatrzymuje raportu – stwierdza poseł Witold Zembaczyński.
Komisja śledcza. Zarzuty już się sypią
Do tej pory komisja śledcza ds. Pegasusa złożyła kilka zawiadomień do prokuratury. Zarzuty w sprawie Pegausa usłyszeli już Michał Woś i były szef CBA Ernest B. W środę prokuratura postawiła zarzuty byłym szefom służb.
Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa została powołana 17 stycznia 2024 roku. Pegasus to system, który został stworzony przez izraelską firmę NSO. W założeniu miał służyć do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. W Polsce został pozyskany dzięki środkom z Funduszu Sprawiedliwości.
