Śledztwo dot. Pegasusa. Zarzuty dla byłych szefów służb specjalnych

Śledztwo dot. Pegasusa. Zarzuty dla byłych szefów służb specjalnych

Dodano: 
ABW, zdjęcie ilustracyjne
ABW, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Jacek Turczyk
Byli szefowie ABW i SKW usłyszeli zarzuty niedopełnienia obowiązków w związku z dopuszczeniem i używaniem systemu Pegasus.

Prokuratorzy z Zespołu Śledczego nr 3 Prokuratury Krajowej przedstawili byłemu szefowi ABW Piotrowi P. oraz byłemu szefowi SKW Maciejowi M. zarzuty "niedopełnienia obowiązków służbowych w związku z dopuszczeniem i używaniem systemu teleinformatycznego Pegasus, nieposiadającego wymaganej akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego oraz bez sprawdzenia, czy system ten spełnia wymogi ochrony informacji niejawnych".

Zarzuty dla byłego szefa ABW

Byłemu szefowi ABW prokurator przedstawił zarzut "niedopełnienia, w okresie od października 2018 r. do lutego 2020 r., obowiązków służbowych poprzez dopuszczenie, pomimo posiadanej wiedzy o zagrożeniu dekonspiracją działań operacyjnych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a następnie utrzymywanie wykorzystywania systemu Pegasus do prowadzenia kontroli operacyjnych, w sytuacji, gdy system ten nie posiadał wymaganej prawnej akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego, a nadto bez zweryfikowania, czy system ten zapewnia bezpieczeństwo przetwarzanych w nim informacji niejawnych o klauzulach »tajne« i «ściśle tajne«".

Piotr P. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień.

Zarzuty dla byłego szefa SKW

Byłemu szefowi Służby Kontrwywiadu Wojskowego prokurator przedstawił zarzut "niedopełnienia, w okresie od czerwca 2018 r. do lutego 2022 r., obowiązków służbowych poprzez dopuszczenie, a następnie wykorzystywanie systemu Pegasus do prowadzenia kontroli operacyjnych, pomimo że system ten nie posiadał wymaganej prawnej akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego, a nadto bez uprzedniego ustalenia i przy braku podstawowej wiedzy, czy zapewnia on bezpieczeństwo przetwarzanych w nim informacji niejawnych o klauzulach »tajne« i »ściśle tajne«".

Maciej M. także nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień.

Prokuratura poinformowała, że "nie było potrzeby zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania poprzez stosowanie wobec podejrzanych środków zapobiegawczych". Czyny zarzucone podejrzanym zagrożone są karą pozbawienia wolności do lat trzech.

Komisja śledcza ds. Pegasusa

Przypomnijmy, że śledztwo dot. Pegasusa zostało wszczęte 18 marca 2024 r. Wcześniej, 17 stycznia 2024 r. Sejm powołał komisję śledczą ds. Pegasusa. Miała ona zbadać legalność, prawidłowość i celowość czynności operacyjno-rozpoznawczych podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję w czasach Prawa i Sprawiedliwości.

Przez dwa lata komisja przesłuchała kilkudziesięciu świadków, w tym dawnych członków kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości, funkcjonariuszy służb oraz przedstawicieli prokuratury.

We wrześniu 2024 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa jest niezgodna z konstytucją.

Czytaj też:
Co z komisją śledczą ds. Pegasusa? "Może być pewien niedosyt"

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Prokuratura Krajowa
Czytaj także