W czwartek Sejm zajął się wnioskiem PiS o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stefana Krajewskiego z PSL. W imieniu wnioskodawców głos zabrał poseł Krzysztof Ciecióra. Zarzucał on Krajewskiemu upartyjnienie instytucji, złamanie obietnic, doprowadzenie do braku opłacalności produkcji rolnej. – Rolnicy stracili opłacalność w praktycznie każdym obszarze działalności. Oczekujemy, że minister zapewni zbyt i płynność na rynku – mówił Ciecióra. Dodał, że minister Krajewski obiecywał zaskarżenie do TSUE umowy z Mercosur i przypomniał, że ma na to jeszcze 11 dni.
Tusk broni Krajewskiego i atakuje PiS
W obronie ministra stanął premier Donald Tusk. – Bardzo krótko, kilka słów o tej debacie i o powodach akcji, jaką przeprowadza dzisiaj klub PiS. Postaram się dostosować do języka wnioskodawców. Nie dziwię się, że w tej debacie na temat stan polskiego rolnictwa, o tym co działo się z polskim rolnictwem za waszych rządów i za naszych, nie uczestniczyli pan Jarosław "Mercosur" Kaczyński, pan Mateusz "Mercosur" Morawiecki. Klub, który złożył ten wniosek, odpowiedzialny nie tylko za Mercosur, ale także za Zielony Ład i ukraińskie zboże, słynie z zasady, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą – stwierdził Donald Tusk w Sejmie.
– Tej zasadzie trzeba przeciwstawić inną zasadę – że prawda sama się nie obroni, że prawdę też trzeba powtórzyć 1000 razy. Nic tak bardzo nie przemawia do rozumu, taką mam nadzieję, jak fakty, słowa, które padły w przeszłości i dlatego powtórzę je jeszcze raz, bo mam nadzieję, że ta prawda wreszcie do was dotrze – mówił dalej.
– Prawda musi być powtarzana częściej niż wasze kłamstwa, więc jeszcze raz powtórzę słowa prawdy. Minister PiS-owski, rok 2019 – Polska chce zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a wspólnym rynkiem południa Mercosur. Powinno to przyczynić się do większej otwartości naszych rynków i zwiększania wolumenów wymiany handlowej. PiS-owski minister, rok 2019 – stwierdził premier Tusk. – Jeszcze kilka miesięcy temu ten sam minister powiedział: nie ma innej drogi niż wytyczona przez PiS i komisarza Wojciechowskiego, w interesie Polski leży popieranie unijnych umów o wolnym handlu, w tym umowy z Mercosur. Dotarło, PiS-owie PiS-u? – grzmiał szef rządu.
– Nie wiem, co gorsze dla polskiego rolnictwa – wasze rządy czy powódź – podsumował Tusk.
Czytaj też:
Skażone mięso z Brazylii trafiło do sprzedaży w UE. Polskie władze reagują
