Lider rumuńskiej partii AUR George Simion ponownie w Polsce, gdzie przeprowadził serię politycznych rozmów z politykami prawicy. Najpierw spotkał się z byłym ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem, a następnie z liderami Konfederacji.
"Dziś w Sejmie odwiedził mnie wielki przyjaciel Polski Geporge Simion. George, dziękuję za Twoją wolę walki i wsparcie Karola Nawrockiego. Razem zwyciężymy!" – napisał na swoim profilu szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak.
"Dziś, wraz z posłem Krzysztofem Mulawą, spotkałem się z George Simionem, liderem rumuńskiej partii AUR i kandydatem w ostatnich wyborach prezydenckich w Rumunii. Rozmawialiśmy o wyzwaniach polityki narodowej w Europie, suwerenności państw oraz współpracy naszych partii i środowisk patriotycznych." – poinformował w mediach społecznościowych wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.
"Bardzo miła rozmowa o tym jak przedstawiciele europejskich partii suwerennościowych powinni współpracować żeby utrzymać nasze wartości, kulturę i niezależność." – relacjonował na portalu X poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa.
Ostateczna decyzja Sądu Konstytucyjnego
Również dzisiaj 22 maja br., rumuński Sąd Konstytucyjny odrzucił wniosek o unieważnienie wyborów prezydenckich z 18 maja, które wygrał niezależny centrowy burmistrz Bukaresztu Nicusor Dan. Wniosek o unieważnienie wyborów złożył George Simion, według którego w wybory ingerowały Francja i Mołdawia. Po ogłoszeniu decyzji napisał na Facebooku, że Sąd "kontynuuje zamach stanu". – Nie mamy innego wyboru jak walczyć dalej! Apeluję o poparcie, dziś i w nadchodzących tygodniach! – wezwał swoich zwolenników.
Niedzielną drugą turę wyborów prezydenckich wygrał Nicusor Dan z wynikiem 53,6 proc. głosów. Simion, który w pierwszej turze 4 maja zdobył najwięcej głosów, w drugiej uzyskał 46,4 proc. Samo wejście Dana do drugiej tury było dużym zaskoczeniem. Po przeliczeniu głosów ze 100 proc. komisji wyborczych okazało się, że wyprzedził on wspieranego przez koalicję rządzącą Crina Antonescu. Burmistrz Bukaresztu uzyskał 20,99 proc. głosów, a Antonescu – 20,09 proc.
Czytaj też:
Nowy prezydent Rumunii: Mam nadzieję, że w Polsce wygra proeuropejski kandydatCzytaj też:
"Haniebne". Kidawa-Błońska oburzona obecnością Simiona
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
