Kozłowska odpowiada na ruch ABW. "To polityczna zemsta Mariusza Kamińskiego"

Kozłowska odpowiada na ruch ABW. "To polityczna zemsta Mariusza Kamińskiego"

Dodano: 133
Ludmiła Kozłowska
Ludmiła Kozłowska / Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Szef ABW wydał negatywną opinię dot. wniosku Ludmiły Kozłowskiej o zezwolenie na pobyt rezydenta długoterminowego w UE. Oznacza to, że Kozłowska została objęta zakazem wjazdu na terytorium Polski oraz UE. – Oświadczenie ABW o tajnym raporcie stwierdzającym, że finansowanie Fundacji Otwarty Dialog jest podejrzane, jest osobistą polityczną zemstą Mariusza Kamińskiego na moim mężu Bartoszu Kramku – przekonuje Kozłowska w rozmowie z Onetem.

Przypomnijmy, że 15 sierpnia prezes Fundacji Otwarty Dialog Ludmiła Kozłowska została deportowana z terenu Unii Europejskiej na Ukrainę. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wpisało Kozłowską do Systemu Informacyjnego Schengen (SIS), który pozwala na sprawdzanie osób przekraczających granicę strefy Schengen. Prezes Fundacji Otwarty Dialog została oznaczona najwyższym alertem. Tego rodzaju działanie zobowiązuje urzędników do deportacji danej osoby nie tylko z terytorium danego kraju, ale wszystkich państw należących do strefy Schengen.

Czytaj też:
Prezes Fundacji Otwarty Dialog wydalona z Polski i UE

"Negatywna opinia ABW ws. Kozłowskiej związana jest z poważnymi wątpliwościami dotyczącymi finansowania kierowanej przez nią Fundacji Otwarty Dialog, które mogą mieć dalsze skutki prawne" – czytamy w oświadczeniu opublikowanym na Twitterze przez rzecznika koordynatora ds. służb specjalnych Stanisława Żaryna.

Czytaj też:
Szef ABW wydał negatywną opinię ws. Ludmiły Kozłowskiej

Według Kozłowskiej, opinia ABW jest najnowszym z wielu ataków na jej fundację, z których żaden nie zakończył się sukcesem. – Wcześniej Mariusz Kamiński zlecił szefom MSZ kontrolę fundacji oraz przymusową wymianę zarządu. Później była kontrola celno-skarbowa fundacji, która miała na celu doszukanie się czegokolwiek w naszych działaniach. Sprawdzano, dlaczego jednej lub drugiej osobie wydawaliśmy pomoc humanitarną lub kamizelki kuloodporne. Tu też niczego się nie doszukano, bo to jest normalna działalność każdej fundacji – powiedziała.

Jej zdaniem raport ABW w sprawie fundacji nie jest jawny, gdyż wtedy okazałoby się, że nie ma w nim niczego poważnego. – Wszystkie nasze raporty zawsze były publiczne i zawsze były zatwierdzane przez wszystkie rządowe instytucje – zaznaczyła.

Źródło: Onet.pl
 133
Czytaj także