"Kontynuujemy stosowanie ukraińskich dalekosiężnych sankcji wobec rosyjskich obiektów wojskowych i sektora naftowego. Tej nocy ukraińskie FP-5 Flamingo trafiły w zakład zbrojeniowy w Czeboksarach, który zaopatruje armię okupanta w komponenty do dronów i rakiet. Dziękuję Siłom Zbrojnym Ukrainy za celność!" – przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski na platformie Telegram.
Celem nie tylko rafineria
Ukraiński przywódca poinformował też o operacji przeprowadzonej w nocy z wtorku na środę przez Siły Operacji Specjalnych, Siły Systemów Bezzałogowych (SBS), a także wywiad wojskowy (HUR). Celem była rafineria Kujbyszewska w obwodzie samarskim, która jest położona ponad 900 km od linii frontu.
"Odpowiedź SBU dosięgła również dwóch obiektów infrastruktury naftowej w obwodzie włodzimierskim, oddalonych o 700 kilometrów" – zaznaczył Wołodymyr Zełenski.
"Putin stracił szansę"
Tymczasem przywódca Rosji Władimir Putin odrzucił propozycję bezpośredniego spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, oceniając, że obecnie "nie ma sensu" prowadzenie rozmów twarzą w twarz.
Ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha stwierdził, że odrzucając ofertę Zełenskiego, Putin "stracił szansę na wyjście z tej przegranej wojny".
"Od teraz sytuacja Rosji będzie tylko gorsza. Straty na polu bitwy będą stale rosły, a porażki będą coraz bardziej upokarzające. Gospodarka pogrąży się w jeszcze głębszej recesji. Znikną kolejne miejsca pracy, wzrosną podatki, a inflacja najmocniej uderzy w osoby najbardziej narażone" – napisał w serwisie X.
Przekonywał, że w Rosji nie ma już bezpiecznych miejsc, które pozostawałyby poza zasięgiem ukraińskich uderzeń dalekiego zasięgu. Zapowiedział, że ich intensywność będzie nadal rosła.
Czytaj też:
Kraj NATO wstrzymuje pomoc dla Ukrainy. "Skazana na zagładę"Czytaj też:
Kolejny pakiet sankcji na Rosję. Są dwie nowości
