Kraj NATO wstrzymuje pomoc dla Ukrainy. "Skazana na zagładę"

Kraj NATO wstrzymuje pomoc dla Ukrainy. "Skazana na zagładę"

Dodano: 
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z ukraińskimi żołnierzami w Kupiańsku
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z ukraińskimi żołnierzami w Kupiańsku Źródło: Wikimedia Commons
Bułgaria zdecydowała o wstrzymaniu pomocy wojskowej dla Ukrainy – podają media. Premier Rumen Radew miał stwierdzić, że sprawa tego kraju jest "skazana na zagładę".

Jak relacjonuje "Politico", w ocenie szefa bułgarskiego rządu, Kijów powinien rozpocząć negocjacje pokojowe z Moskwą.

Z kolei minister obrony narodowej Dimitar Stojanow powiedział we wtorek, że Bułgaria nie będzie już wysyłać broni na Ukrainę. "Politico" zwraca uwagę, że decyzja wpisuje się w narrację nowego rządu, który krytycznie podchodzi do pomocy, jakiej Unia Europejska udziela Kijowowi.

"Wojna na Ukrainie nie zostanie rozwiązana na polu bitwy"

– Już jasno daliśmy do zrozumienia, że wojna na Ukrainie nie zostanie rozwiązana na polu bitwy. Jesteśmy świadkami wojny na wyniszczenie, a bez względu na to, ile broni zostanie zgromadzone, jedynym skutkiem jest utrata ludzkich istnień. Nadszedł czas, by usiąść do stołu negocjacyjnego – zaznaczył Stojanow.

Premier Rumen Radew miał stwierdzić, że mediatorem w rozmowach pokojowych między Rosją a Ukrainą, do których – jego zdaniem – Kijów powinien bezzwłocznie przystąpić, powinna być Unia Europejska.

Jednocześnie "Politico" podkreśla, że władze w Sofii "powstrzymały się od otwartej konfrontacji z Brukselą w sprawie Ukrainy".

Dotychczas Bułgaria wysłała na Ukrainę 13 pakietów pomocy.

Rozmowy pokojowe? Moskwa zabrała głos

Z kolei rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przekazał w poniedziałek stanowisko Kremla ws. negocjacji pokojowych z Ukrainą. – Bardzo trudno to sobie wyobrazić – stwierdził współpracownik Władimira Putina.

– Prezydent powiedział, że biorąc pod uwagę obecne warunki i działania, których jesteśmy świadkami ze strony władz kijowskich – terrorystyczne, przestępcze i skierowane przeciwko dzieciom – bardzo trudno sobie wyobrazić, że możliwe jest teraz prowadzenie negocjacji z władzami kijowskimi – poinformował Pieskow.

W ten sposób rzecznik Kremla odniósł się do pytania o atak na Krymie. Rosja oskarżyła bowiem w poniedziałek Ukrainę o uderzenie w pociąg pasażerski relacji Moskwa-Symferopol.

Czytaj też:
Rosyjski miliarder pojawił się w Kijowie. Zełenski zdradza szczegóły rozmowy
Czytaj też:
Tym razem może się udać. Ukraina wraca do planów z 2023 roku

Źródło: polsatnews.pl / Politico, The Telegraph, PAP, DoRzeczy.pl
Czytaj także