Niemcy: Warszawa wyprzedziła Berlin

Niemcy: Warszawa wyprzedziła Berlin

Dodano: 
Warszawa, zdjęcie ilustracyjne
Warszawa, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash / Alexey Topolyanskiy
Warszawa i Berlin zostały miastami partnerskimi w 1991 roku. Dziś stolica Polski w niektórych dziedzinach wyprzedziła niemieckie miasto – donosi prasa za Odrą.

Jak pisze "Tagesspiegel", władze Berlina powinny wziąć przykład z Warszawy, choć podczas nawiązywania współpracy 35 lat temu, to właśnie stolica Niemiec była dla Polaków symbolem nowoczesności i dobrobytu.

Warszawa nowoczesną metropolią. Niemcy mają czego zazdrościć

Niemiecki dziennikarz Christoph von Marschall zauważa jednak, że dziś Warszawa jest nowoczesną metropolią, która nie tylko dogoniła Berlin, ale w niektórych dziedzinach go wyprzedziła. Autor wskazuje choćby na nowoczesny kompleks wieżowców w centrum miasta.

Autor zwraca uwagę na politykę mieszkaniową. Jak zaznacza, wywłaszczenie i tzw. uspołecznienie mieszkań, o których mówi się w Niemczech, nie są uznawane w Polsce za dobre rozwiązanie, a warszawiacy są nastawieni liberalnie, a nie lewicowo. Jak zauważa, mieszkańcy stolicy Polski doskonale zdają sobie sprawę, czym jest socjalistyczna gospodarka państwowa, dlatego wyżej cenią model rynkowy.

"Wzrost gospodarczy w Warszawie wynosi 3,5 proc. – w Berlinie 1,1 proc.; stopa bezrobocia 1,5 proc. i 10,2 proc. Z polskiego boomu gospodarczego korzysta także Berlin. Polska jest dla stolicy Niemiec czwartym po USA, Francji i Chinach partnerem gospodarczym" – czytamy w "Tagesspiegel".

Von Marschall podkreśla, że w Warszawie można wyczuć większe ambicje awansu i gotowości do osiągnięć, natomiast w Berlinie dominują postawy roszczeniowe. Jednocześnie niemiecki dziennikarz przyznaje, że system opieki w Berlinie oferuje lepszą ochronę słabszym.

Polska wzorem dla Niemiec

Również premier Saksonii Michael Kretschmer jako wzór do naśladowania dla Niemiec wskazał Polskę. Polityk stwierdził, że jego kraj znalazł się na drodze do katastrofy.

"Niemcy właśnie się redukują. Wszystkiego ubywa. Samorządy mają 35 mld euro za mało, z tego powodu ograniczana jest oferta w dziedzinie kultury, będzie mniej bibliotek, mniej działań socjalnych w szkołach. Mamy za mało pieniędzy na naukę, co oznacza, że mamy mniej wybitnych wyników. Znajdujemy się na równi pochyłej, która może się skończyć katastrofą" – powiedział polityk CDU w kwietniowej rozmowie z dziennikiem "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung".

Szef rządu Saksonii wskazał w wywiadzie: 'Powinniśmy się kierować tym, co robi nasz sąsiad, Polska'. Jak podkreśla: "W relacjach z Niemcami sytuacja odwróciła się. Polski wzrost gospodarczy przekracza 3 proc., a Niemcy znajdują się w recesji. Musimy więc popatrzeć, jakie są ich (Polski) koszty energii, jakie są koszty pracy. Ile godzin pracuje się w Polsce. I wyciągnąć z tego wnioski".

Czytaj też:
Niemcy zazdroszczą Polsce. "U nas chaos"
Czytaj też:
Polska wzorem dla Niemiec? Ekspert nie ma wątpliwości

Źródło: Deutsche Welle / Tagesspiegel, Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung, DoRzeczy.pl
Czytaj także