Niemiecki magazyn "Der Spiegel" w obszernym reportażu, opublikowanym w internetowym wydaniu, dużo uwagi poświęca obronie cywilnej w Polsce.
"Polska traktuje to poważnie"
Jak podkreślają niemieccy dziennikarze, Polska chce odstraszyć przede wszystkim Rosję. "Traktuje to poważnie i chce przygotować społeczeństwo na wypadek wojny i katastrof oraz lepiej włączyć obywateli w ogólnokrajowy system obronny" – czytamy.
"Der Spiegel" zestawia sytuację w Polsce z realiami w Niemczech. Magazyn wskazuje, że w za Odrą informacje o tym, jak należy postępować w razie katastrofy, można otrzymać na oficjalnej stronie internetowej Federalnego Urzędu Ochrony Cywilnej i Pomocy Ofiarom Katastrof. Również organizacje pomocowe oferują regionalne kursy dotyczące pierwszej pomocy i zagadnień związanych z sytuacjami kryzysowymi. "Znalezienie odpowiedniego kursu jest jednak trudne i wymaga własnej inicjatywy" – podkreśla "Der Spiegel".
Prof. Dominic Kudlacek z Uniwersytetu w Bremerhaven, który zajmuje się zarządzaniem bezpieczeństwem, przyznaje, że "jeśli chodzi o poczucie odpowiedzialności społecznej, Niemcy mogłyby wziąć przykład z Polski". Jak dodaje, "ochronę ludności należy traktować poważnie".
Polska wzorem dla Niemiec również w tym aspekcie
Podobne opinie padają również w kontekście gospodarki. W kwietniu br. premier Saksonii Michael Kretschmer jako wzór do naśladowania dla Niemiec wskazał Polskę. Polityk stwierdził, że jego kraj znalazł się na drodze do katastrofy.
"Niemcy właśnie się redukują. Wszystkiego ubywa. Samorządy mają 35 mld euro za mało, z tego powodu ograniczana jest oferta w dziedzinie kultury, będzie mniej bibliotek, mniej działań socjalnych w szkołach. Mamy za mało pieniędzy na naukę, co oznacza, że mamy mniej wybitnych wyników. Znajdujemy się na równi pochyłej, która może się skończyć katastrofą" – powiedział polityk CDU w rozmowie z dziennikiem "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung".
Szef rządu Saksonii wskazał w wywiadzie: 'Powinniśmy się kierować tym, co robi nasz sąsiad, Polska'. Jak podkreśla: "W relacjach z Niemcami sytuacja odwróciła się. Polski wzrost gospodarczy przekracza 3 proc., a Niemcy znajdują się w recesji. Musimy więc popatrzeć, jakie są ich (Polski) koszty energii, jakie są koszty pracy. Ile godzin pracuje się w Polsce. I wyciągnąć z tego wnioski".
Czytaj też:
Niemieccy żołnierze w Polsce. "Takie rzeczy tylko za Tuska" Czytaj też:
Bundeswehra rozesłała wojskowe ankiety. Oto wyniki
