We wtorek powstało stowarzyszenie "Po Pierwsze Polska". Jacek Sasin, poseł PiS i prezes stowarzyszenia, informował, że będzie ono działać będzie w ramach PiS, a jego misją jest wzmacnianie jedności partii i kampanii Przemysława Czarnka, kandydata PiS na premiera.
Wcześniej powstało stowarzyszenie "Rozwój Plus" byłego premiera Matusza Morawieckiego, co wywołało spory w partii.
Nowe stowarzyszenie w PiS. Sasin prezesem
Jacek Sasin, pytany przez DoRzeczy.pl, czym różnią się oba stowarzyszenia, odpowiedział, że "przede wszystkim kierunkiem programowym i grupą wyborców, do których chcemy kierować swoją ofertę, swój przekaz i swoją zachętę do głosowania na Prawo i Sprawiedliwość".
– Pan premier Morawiecki i jego stowarzyszenie wyraźnie się określili jako taka grupa, która ma bardziej zwracać się do wyborcy centrowego, bardziej liberalnego, wielkomiejskiego, czy do tych wyborców, którzy – powiedzmy – nie są rdzeniem wyborców Prawa i Sprawiedliwości – dodał.
Podkreślił, że prezes Jarosław Kaczyński mówił o tym kilkukrotnie, że w związku z tym powstała potrzeba stworzenia drugiego płuca Prawa i Sprawiedliwości, które by kierowało swój przekaz właśnie do tego wyborcy bardziej konserwatywnego, bardziej prawicowego, patriotycznego, wyborcy, dla którego jednak podstawową rzeczą jest obrona polskiej suwerenności i tego, aby Polska nie była krajem, któremu narzucane są różnego rodzaju niekorzystne rozwiązania.
– Chcemy bardzo mocno to podkreślać, że Prawo i Sprawiedliwość jest gwarancją takiego prowadzenia polityki, które nie pozwoli, aby polska niepodległość i suwerenność były zwijane – dodał.
Jacek Sasin podkreślił, że "to ma być całość oferty, czyli dwa płuca, które mają oddychać pełną piersią i które mają dawać całość oferty dla szerokiego grona wyborców".
– Prawo i Sprawiedliwość jest formacją, która chce być ofertą dla całego spektrum sceny politycznej na prawo od koalicji 13 grudnia, czyli dla tych wszystkich wyborców, którzy poparli w wyborach prezydenckich pana prezydenta Karola Nawrockiego – dodał.
Na uwagę, że Karol Nawrocki wygrał wybory również dzięki wyborcom obu Konfederacji, Jacek Sasin odpowiedział, że widzi pewnego rodzaju konsternację polityków Konfederacji, która – "niestety – często przeradza się w agresję wobec Prawa i Sprawiedliwości".
– Oni doskonale wiedzą, że my w wielu sprawach mówimy to, co oni próbują dzisiaj również Polakom mówić, tylko, że jesteśmy w tym wszystkim bardziej wiarygodni w tym sensie, że pokazaliśmy już swoimi rządami, że potrafimy skutecznie rządzić. Odrzucam taki argument, że Konfederacje są lepsze od nas, bo nie rządzili – tłumaczył.
Zdaniem Jacka Sasina to argument trochę na zasadzie, że "pacjent jest ciężko chory, a Polska dzisiaj jest ciężko chora pod rządami koalicji 13 grudnia i pacjent potrzebuje interwencji specjalisty oraz operacji". – To tak, jakby ktoś powiedział, że lepszy jest chirurg, który nigdy nie operował, od tego, który jest doświadczony i wie jak pacjenta z tych kryzysów wyciągać. To jest argument żaden i dlatego widzę zdenerwowanie po tamtej stronie – dodał.
Polityk PiS podkreślił, że ma nadzieję, że "przyjdzie opamiętanie, bo my chcemy mówić i apelować o to, że jedność jest potrzebna".
– Nie tylko jedność Prawa i Sprawiedliwości, ale jedność całej prawicy, żebyśmy poszli do wyborów nie skłóceni, tylko z planem wspólnym odsunięcia koalicji 13 grudnia od władzy – mówił.
PiS stracił wyborców na rzecz Konfederacji. Czy da się ich odzyskać?
Na uwagę, że nie da się ukryć, iż jednak część byłych wyborców PiS odpłynęła do obu Konfederacji i pytany, czy jego zdaniem da się ich odzyskać, Jacek Sasin odparł, że ci wyborcy są do odzyskania i to jest zadanie całej partii, ale też zadanie naszego kandydata na premiera, pana profesora Przemysława Czarnka.
– To nie jest przypadkowa kandydatura, tylko to jest kandydatura, która jest wiarygodna dla tych wyborców, którzy z różnych przyczyn od nas odeszli. Profesor Czarnek jest odpowiedzią na lęki i pretensje do Prawa i Sprawiedliwości, które spowodowały, że ci ludzie od Prawa i Sprawiedliwości odeszli i zdecydowali się popierać inne formacje – mówił.
"Efekt Czarnka" w sondażach?
Pytany o "efekt Czarnka" Jacek Sasin powiedział, że on już jest, choć może nie jest wielki, ale nikt nie liczył na cud.
– My nie liczyliśmy na to, że samo wskazanie profesora Czarnka spowoduje nagle tąpnięcie w sondażach. Tak to w polityce nie działa. Udało się osiągnąć rzecz najważniejszą na tym etapie, czyli zatrzymać trendy spadkowe, które obserwowaliśmy przez wiele miesięcy, co zostało skutecznie zatrzymane. Większość sondaży pokazuje jednak mozolny wzrost Prawa i Sprawiedliwości – tłumaczył.
Sasin zdradza, jakie poparcie ma PiS w wewnętrznych sondażach
Jacek Sasin podkreślił przy tym, że wewnętrzne sondaże PiS pokazują, że partia ma około 30 proc. poparcia.
– Jesteśmy bardzo blisko Koalicji Obywatelskiej, która dzisiaj jest liderem sondaży, ale to są różnice wielkości 3-4 punktów procentowych. Więc sądzę, że Prawo i Sprawiedliwość te wybory wygra, będzie pierwsze w tym biegu. Natomiast dzisiaj będzie przede wszystkim walka o to, jak duży będzie ten wynik. Im wyższy będzie wynik Prawa i Sprawiedliwości, tym większa szansa na odsunięcie koalicji 13 grudnia od władzy – ocenił.
Poseł PiS dodał, że partia będzie zachęcać do tego, aby pomyśleć nad różnego rodzaju formami współpracy środowisk prawicowych.
Pakt senacki prawicy jest możliwy?
Dopytywany, czy w grę wchodzi tzw. pakt senacki prawicowych ugrupowań, Jacek Sasin odpowiedział, że tak.
– Myślę, że w najbliższym czasie już pewne pierwsze decyzje w Prawie i Sprawiedliwości będą zapadały. Jest pytanie o chęć innych partnerów – dodał.
Pytany, czy w pakcie senackim jest miejsce dla Konfederacji Korony Polskiej, bo prezes PiS Jarosław Kaczyński mówi twardo nie współpracy z Grzegorzem Braunem, Jacek Sasin odpowiedział, że prawica może zbudować skuteczny pakt senacki bez Grzegorza Brauna.
– Widząc pewne tendencje, które wynikają z naszych badań, dzisiaj mogę powiedzieć z dużą odpowiedzialnością, że prawdopodobnie w przyszłym Sejmie nie będzie Grzegorza Brauna i jego ludzi. Szczególnie myślę, że w momencie kiedy Grzegorz Braun przestanie być pewnego rodzaju nowością i ciekawostką, a ujawni prawdziwy obraz swojej formacji, czyli pokaże ludzi, którzy mają być liderami w 41 okręgach wyborczych, pokaże swoje listy wyborcze, to myślę, że większość Polaków z krzykiem ucieknie od tego ugrupowania – ocenił Jacek Sasin.
Zdaniem posła PiS pakt senacki bez Brauna, tylko z Konfederacją, ale również z mniejszymi ugrupowaniami, chociażby z Bezpartyjnymi Samorządowcami, przyniesie większość prawicy w Senacie.
Czytaj też:
"Drugie płuco PiS". Polityk o nowej inicjatywieCzytaj też:
Nowe stowarzyszenie polityków PiS. Wybrano prezesa
