Spór w PiS o kamienie milowe. "Mam je tutaj opublikować?"

Spór w PiS o kamienie milowe. "Mam je tutaj opublikować?"

Dodano: 
Waldemar Buda, Sebastian Kaleta
Waldemar Buda, Sebastian Kaleta Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Waldek, naprawdę nie brnij w to – zwrócił się do europosła Waldemara Budy poseł PiS Sebastian Kaleta. Poszło o kamienie milowe do KPO.

Jacek Sasin ujawnił w Kanale Zero, że o tzw. kamieniach milowych do KPO kierownictwo PiS dowiedziało się z mediów. – Dzisiaj często jesteśmy krytykowani za to, że kamienie milowe zostały przyjęte. Ja się dowiedziałem o przyjęciu kamieni milowych z mediów. Członkowie kierownictwa partii dowiedzieli się z mediów – przyznał.

Były wicepremier dodał, że zostało wówczas zwołane specjalne posiedzenie władz Prawa i Sprawiedliwości pod przewodnictwem prezesa Jarosława Kaczyńskiego, gdzie – jak mówił – "Mateusz Morawiecki był pytany, jak to się stało, że my nie jesteśmy poinformowani o tym, że tak fundamentalne decyzje w Unii Europejskiej zapadły". – Pan premier nie potrafił nam wtedy udzielić odpowiedzi – zdradził. Podobną wersję przedstawił w niedzielę w Telewizji Republika były prezes TVP Jacek Kurski.

Kaleta do Budy: Nie kompromituj się

"Poniżej Jacek Sasin, który o kamieniach milowych dowiedział się z mediów, a powyżej Jacek Sasin, który płacił podległym pracownikom za przygotowanie kamieni milowych, trwaj chwilo trwaj" – tak na słowa Sasina zareagował Waldemar Buda, europoseł i członek stowarzyszenia "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego.

"Waldek, naprawdę nie brnij w to. Kluczowe kamienie milowe, dotyczące sądownictwa czy np. podatek od aut spalinowych wprowadziliście do KPO za plecami Rady Ministrów. Są na to dokumenty i analizy. Nie kompromituj się. Mam je tutaj opublikować? Wpisaliście za plecami Rady Ministrów do KPO nawet zmianę Regulaminu Sejmu! Miejcie odwagę zmierzyć się ze skutkami własnych decyzji" – skomentował poseł PiS Sebastian Kaleta.

Rozłam w PiS

15 lipca kierownictwo PiS zobowiązało w uchwale swoich działaczy – pod groźbą wykluczenia z partii – do wystąpienia ze stowarzyszeń "prowadzących działalność polityczną". Termin na podjęcie decyzji przez upłynął 23 lipca. Jacek Sasin już pierwszego dnia ogłosił, że jego stowarzyszenie – "Po pierwsze Polska" – zakończyło działalność. Mateusz Morawiecki zadeklarował natomiast, że nie zamierza rezygnować z działalności stowarzyszenia "Rozwój Plus".

W piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że "trzydziestu kilku" posłów jego formacji "zrezygnowało z członkostwa". Morawiecki przekazał z kolei, że jego stowarzyszenie liczy obecnie 40 posłów, jednego senatora i trzech europosłów. W poniedziałek poseł Grzegorz Lorek zrezygnował z członkostwa w "Rozwoju Plus" i wrócił do PiS.

Czytaj też:
"Nie mają żadnego moralnego prawa". Bryłka o Morawieckim i Kaczyńskim

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: X
Czytaj także