Tajemnicza Rosjanka i Giertych. "Ta sprawa była znana już za rządów PiS"
  • Piotr GociekAutor:Piotr Gociek
  • Cezary GmyzAutor:Cezary Gmyz

Tajemnicza Rosjanka i Giertych. "Ta sprawa była znana już za rządów PiS"

Dodano: 
Poseł KO Roman Giertych
Poseł KO Roman Giertych Źródło: PAP / Paweł Supernak
DWAJ PANOWIE G Tuż przed weekendem pojawiła się publikacja na Wirtualnej Polsce o pewnej Rosjance z francuskim paszportem, która w Liechtensteinie pracowała dla Giertycha. Cóż, zdradzimy, że sprawa ta była znana już za rządów PiS. A konkretnie wpadli na nią funkcjonariusze CBA prześwietlający najdłuższego polskiego mecenasa.

Na początek ważny komunikat. Mamy znajomego notariusza. A tenże notariusz ma uprawnienia. Gdyby więc ktoś potrzebował zaprzysiąc sobie jakiegoś sędziego Trybunału Konstytucyjnego albo prezydenta Albanii, to zapraszamy. My już dostaliśmy od naszego notariusza po Noblu z literatury i po Pulitzerze za dziennikarstwo śledcze. Konkretne propozycje od ludzi w potrzebie prosimy przesyłać na adres redakcji. Na zamówienia hurtowe (od czterech zaprzysiężonych w górę) korzystne zniżki.

Zgodnie z naszymi wcześniejszymi doniesieniami okazało się, że podpisów pod wnioskiem o referendum w Krakowie wystarczyło, więc głosowanie nad odwołaniem prezydenta miasta się odbędzie. Co oczywiście nas cieszy, gdyż popieramy demokrację. Taką normalną, nie warczącą. Natomiast w sumie nie rozumiemy jednej rzeczy: czy Platforma Obywatelska, czy jak tam się teraz oni nazywają, nie może po prostu wskazać kogoś w miejsce Aleksandra Miszalskiego i go sobie zaprzysiąc? Jakby co, to mamy znajomego notariusza. Ale, zdaje się, Wołodia Czarzasty też ma, ostatnio zlecał mu jakąś fuchę w Sejmie.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także