Radio RMF FM informuje, że w nocy z 12 na 13 kwietnia do policji w Wejherowie (woj. pomorskie) zadzwonił funkcjonariusz Służby Więziennej, który uczestniczył w szkoleniu dla dowódców zmian, które odbywało się w ośrodku w Zwartowie.
Skandal w Służbie Więziennej. Pijany funkcjonariusz złożył fałszywe zgłoszenie na policję
Mężczyzna poinformował policję, że padł ofiarą gwałtu ze strony innych uczestników kursu.
Policja interweniowała w ośrodku. Funkcjonariusze sprawdzili pokój zgłaszającego i zbadali obecnych tam mężczyzn. Po przybyciu funkcjonariuszy na miejsce okazało się, że przełożeni Służby Więziennej już prowadzą własne działania wyjaśniające.
Autor zawiadomienia był pijany – miał ponad 2,7 promila alkoholu.
– W trakcie czynności wyjaśniających odniesiono się do zgłoszenia dotyczącego rzekomego zdarzenia o charakterze przestępczym, jednak mężczyzna stanowczo zaprzeczył, aby do takiego zdarzenia doszło, wskazując, że jego relacja była wynikiem stanu nietrzeźwości – powiedziała TVN24 podpułkownik Arleta Pęconek, rzecznik prasowa Służby Więziennej.
TVN24 opisuje, ze interwencja miała miejsce w późnych godzinach nocnych, gdy w ośrodku obowiązywała cisza nocna.
Alkomatem sprawdzono też współlokatorów zgłaszającego. Okazało się, że dwóch z nich również było pod wpływem alkoholu.
Co grozi funkcjonariuszowi?
Mężczyzna dostał pouczenie za czyn z art. 66 Kodeksu wykroczeń, dotyczący fałszywej informacji i niepotrzebnego alarmu. Złamał też regulamin ośrodka, który zakazuje alkoholu.
Rzecznik prasowa Służby Więziennej poinformowała, że przełożony zdecyduje o karze – od nagany po wydalenie ze służby.
– Obecnie trwają czynności wyjaśniające całość zdarzenia – dodała.
Czytaj też:
Incydent na strzelnicy. Funkcjonariusz Służby Więziennej postrzelony przez żołnierza
