Aneks do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych powstał w 2007 r., niedługo po opublikowaniu samego raportu. Od 18 lat jest przechowywany w Kancelarii Tajnej Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Dotychczas żaden prezydent III RP nie zdecydował się na odtajnienie aneksu.
O tym, że zamierza to zrobić prezydent Karol Nawrocki, poinformował w czwartek (23 kwietnia) jego rzecznik prasowy Rafał Leśkiewicz. Tego samego dnia ze stanowiska szefa BBN zrezygnował Sławomir Cenckiewicz. Pełniącym obowiązki szefa Biura został gen. Andrzej Kowalski, wcześniej zastępca Cenckiewicza.
Zmiany w BBN. Szczucki o raporcie Macierewicza
Poseł PiS Krzysztof Szczucki był pytany we wtorek (28 kwietnia) w radiu TOK FM o publikację aneksu do raportu WSI i o to, czy nowym szefem BBN może zostać Antoni Macierewicz, który likwidował Wojskowe Służby Informacyjne.
Ciekawe, że raport w sprawie WSI wciąż wywołuje takie emocje. To już dość mocno przyprószony kurzem dokument – ocenił Szczucki. Jak dodał, nie wie nic o tym, by Macierewicz szykował się do BBN.
Poseł PiS zwrócił uwagę, że w Polsce całe lata grano domysłami, co może znajdować się w archiwach Służby Bezpieczeństwa. – Nie chciałbym, żeby z aneksem WSI było tak samo – oświadczył.
Aneks do raportu z likwidacji WSI to może być "kapiszon"?
Według Szczuckiego, jeżeli prezydent dojdzie do wniosku, że nie ma ryzyka, iż obce służby skorzystają na publikacji aneksu, to może trzeba ujawnić jego treść, by "raz na zawsze zamknąć temat". – Być może wszyscy stwierdzą, że to był kapiszon i pójdziemy dalej – stwierdził.
Aneks do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, znany także jako raport Macierewicza, został utajniony decyzją prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Czytaj też:
"Bardzo ryzykowne". Kaczyński o aneksie do raportu z likwidacji WSI
