PAWEŁ CHMIELEWSKI: Genderyzm jest promowany jako coś jednoznacznie dobrego – również dla dzieci. Jednak jeden z „ojców założycieli” genderyzmu, Alfred Kinsey, bywa oskarżany o eksperymenty na dzieciach. Jak to możliwe?
DR ANDRZEJ MARGASIŃSKI: Ta postać, uważana za jednego z ojców współczesnej seksuologii, to tak naprawdę jeden z największych naukowych hochsztaplerów. Kinsey w latach 1948 i 1953 opublikował dwa słynne raporty poświęcone zachowaniom seksualnym Amerykanów. Przekonywał, że zachowania homoseksualne są powszechne. Jak później wykazano, badania te były metodologicznie niepoprawne. Kinsey badał więźniów, ochotników z klubów gejowskich, alfonsów czy prostytutki. Dane rozciągał na całe społeczeństwo. Taką metodologię uznaje się za obciążoną błędem doboru próby. Dodatkowo Kinsey naginał kodowanie odpowiedzi.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
