W wyniku ataku sił zbrojnych Ukrainy ofiarą padli cywile. Rzecz działa się w miejscowości Archipo-Osipowka w Kraju Krasnodarskim w południowo-zachodniej części Rosji, nad Morzem Czarnym i Morzem Azowskim. Na razie zdecydowana większość zachodnioeuropejskich mediów nie informuje o tej sprawie. Napisał o niej brytyjski BBC News.
Archipo-Osipowka. Dron uderzył w cywilów
Moskwa twierdzi, że był to celowy atak wojsk kijowskich na cywilów, ukraińskie media twierdzą natomiast, że dron miał inny cel, ale został zestrzelony przez rosyjską obronę przeciwpowietrzną akurat nad zatłoczoną plażą. Donoszono, że mógł on być wymierzony w rosyjską bazę morską oddaloną o około 40 kilometrów od miejsca zdarzenia.
Strona ukraińska na razie nie skomentowała sprawy. Administracja Federacji Rosyjskiej wskazała, że w wyniku ukraińskiego ataku ukraińskiego zginęło siedem osób, a 40 zostało rannych. Trzy z ofiar śmiertelnych to dzieci.
Rosyjsko-ukraińska proxy war
Wojna na Ukrainie trwa już 1622 dni. Mimo olbrzymiej ilości ofiar w ludziach po obu stronach, od długiego czasu jest to w dużej mierze jest wojna dronów i innych środków napadu powietrznego. Rosjanie i Ukraińcy uderzają na cele wojskowe i infrastrukturę związaną z prowadzeniem wojny. Kiedy rakieta czy dron uderzy w cywilów, walczący nie przyznają się do tego.
Ukrainę finansują i wspomagają sprzętowo i finansowo USA i państwa europejskie. Próby doprowadzenia do zakończenia wojny podjęte przez prezydenta Donalda Trumpa, jak na razie, zakończyły się niepowodzeniem. Federacja Rosyjska jest natomiast wspomagana przez Chiny, choć zakres pomocy nie jest znany. Pekin wielokrotnie podkreślał też, że zajmuje jasne stanowisko – konflikt musi zostać zakończony z poszanowaniem obaw i argumentów obu walczących stron.
Czytaj też:
Zełenski pouczył ambasadorów. Różnymi metodami załatwiać broń i pieniądze Czytaj też:
Ukraińcy w polskiej obronie cywilnej? Ekspert nie ma wątpliwości
