Sąd nakazał sprostowanie wypowiedzi historyka. Chodzi o Juliana Kulskiego

Sąd nakazał sprostowanie wypowiedzi historyka. Chodzi o Juliana Kulskiego

Dodano: 
Grób Juliana Kulskiego na Cmentarz Powązkowskim
Grób Juliana Kulskiego na Cmentarz Powązkowskim Źródło: Wikimedia Commons / Darwinek
Jest prawomocny wyrok sądu, nakazujący opublikowanie sprostowania wypowiedzi nt. Juliana Spitosława Kulskiego.

"Sąd przyznał Fundacji Kulskich rację w sprawie o sprostowanie j publikacji Grzegorza Rossolińskiego-Liebe na portalu Dzieje.pl – godzącej w pamięć naszego Patrona, Juliana Spitosława Kulskiego, Wiceprezydenta Warszawy w l. 1935–1939 i Komisarycznego Burmistrza Stolicy w l. 1939–1944" – poinformowała Fundacja.

Sąd Okręgowy w Warszawie prawomocnym wyrokiem z 10 czerwca 2026 roku nakazał opublikowanie sprostowania wypowiedzi Grzegorza Rossolińskiego-Liebe, dotyczących Juliana Kulskiego – przedwojennego wiceprezydenta Warszawy i komisarycznego burmistrza miasta w czasie niemieckiej okupacji.

Sprawa dotyczy wywiadu, który ukazał się 28 stycznia 2026 roku na portalu Dzieje.pl (należącego do Polskiej Agencji Prasowej). Wywiad przeprowadził dziennikarz PAP Igor Rakowski-Kłos. W rozmowie Rossoliński-Liebe mówił o swojej książce "Polnische Bürgermeister und der Holocaust. Verwaltung, Besatzung und Kollaboration", poświęconej polskim burmistrzom w Generalnym Gubernatorstwie. Historyk stwierdził, że polscy burmistrzowie współpracowali z Niemcami przy okupacyjnej administracji. Z kolei Generalne Gubernatorstwo określał jako system, w którym miała funkcjonować "administracja niemiecko-polska".

Polscy włodarze "dopasowali się do systemu"?

"Chciałem zbadać, jak polscy burmistrzowie zachowywali się podczas okupacji i Zagłady i jak w tej roli współpracowali z Niemcami […]. Większość szybko dopasowała się do nowego okupacyjnego porządku i dobrze rozumiała się z przełożonymi" – mówił Rossoliński-Liebe.

W odniesieniu do Kulskiego, rozmówca Dzieje.pl stwierdził m.in., że burmistrz Warszawy w marcu 1940 roku protestował przeciwko antyżydowskiemu pogromowi, ale później miał "aktywnie współtworzyć getto" i dążyć do pomniejszenia jego obszaru. Dalej mówił szerzej, że polscy burmistrzowie przyczynili się do prześladowania i mordowania Żydów m.in. przez udział w tworzeniu gett, korzystanie z pracy żydowskiej oraz przesiedlanie Żydów do większych gett przed deportacjami. Rossoliński-Liebe przekonywał, że wielu burmistrzów, także Julian Kulski, należało przed wojną do Obozu Zjednoczenia Narodowego.

Sprawa w sądzie. Nakaz sprostowania

Fundacja Kulskich zgłosiła sprawę do sądu, domagając się sprostowania informacji. W opublikowanym sprostowaniu wskazano, że "nieprawdą jest, jakoby Julian Spitosław Kulski prześladował Żydów, czerpał korzyści z ich prześladowań, przejmował żydowskie majątki, wykorzystywał Żydów jako tanią siłę roboczą, współtworzył getto warszawskie albo dążył do jego pomniejszenia".

Sprostowanie objęło także twierdzenia o rzekomym udziale Kulskiego w czynnościach administracyjnych, wymierzonych w ludność żydowską. Chodzi m.in. o znakowanie Żydów, kontrolowanie ich kont bankowych oraz przesiedlaniu Żydów ze wsi i małych miast do większych gett.

Fundacja podkreśliła także, że nieprawdą jest, iż Kulski kiedykolwiek należał do Obozu Zjednoczenia Narodowego lub był współodpowiedzialny za Holokaust.

Podczas obrony Warszawy w 1939 roku Kulski był komendantem cywilnym Obrony Przeciwlotniczej i członkiem Komitetu Obywatelskiego przy dowództwie Armii "Warszawa". Od 28 października 1939 roku, za zgodą polskich władz podziemnych pełnił funkcję kierownika Zarządu Miejskiego Warszawy, określaną przez Niemców jako stanowisko komisarycznego burmistrza. Według Fundacji Kulskich, Kulski działał za zgodą Delegata Rządu RP na Kraj, Polskiego Państwa Podziemnego i rządu na uchodźstwie.

Podkreślono, że w czasie okupacji pomagał członkom ruchu oporu, osobom poszukiwanym przez Niemców, obywatelom pochodzenia żydowskiego i uciekinierom z getta, m.in. przez wystawianie fikcyjnych dokumentów tożsamości oraz prawdziwych lub fikcyjnych zaświadczeń o zatrudnieniu w ratuszu.

Źródło: X / Dzieje.pl/Kresy.pl
Czytaj także