Marian B. w tarapatach. Jest akt oskarżenia wobec byłego prezesa NIK

Marian B. w tarapatach. Jest akt oskarżenia wobec byłego prezesa NIK

Dodano: 
Marian B., były prezes NIK
Marian B., były prezes NIK Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia skierowano akt oskarżenia przeciwko Marianowi B., byłemu prezesowi Najwyższej Izby Kontroli (NIK).

Prokuratura Regionalna w Białymstoku skierowała w czwartek do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia akt oskarżenia przeciwko trzem osobom. Wśród nich znalazł się były prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian B.

Chodzi m.in. o poplecznictwo, polegające na utrudnianiu lub udaremnianiu postępowania karnego przez udzielanie sprawcy przestępstwa pomocy w uniknięciu odpowiedzialności karnej. Postępowanie dotyczy również ujawnienia informacji objętych tajemnicą skarbową, nakłaniania innej osoby do ujawnienia informacji objętych tajemnicą skarbową oraz nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

Były prezes NIK Marian B. oskarżony. Komunikat prokuratury

Prokuratura Regionalna w Białymstoku podała, że w toku prowadzonego postępowania ustalono, iż oskarżony Tadeusz G., pełniący wówczas funkcję dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Krakowie, będąc zobowiązanym do przestrzegania tajemnicy skarbowej, ujawnił osobie nieupoważnionej informacje stanowiące tajemnicę skarbową, które uzyskał w związku z wykonywaniem czynności służbowych.

Jedna z ujawnionych informacji dotyczyła czynności prowadzonych przez Urząd Skarbowy Kraków-Stare Miasto, a jej ujawnienie stanowiło pomocnictwo dla sprawcy przestępstwa w uniknięciu odpowiedzialności karnej. Tadeuszowi G. zarzucono popełnienie łącznie sześciu czynów zabronionych.

Zgromadzony materiał dowodowy dostarczył także podstaw do przedstawienia zarzutów Beacie O., byłej dyrektor delegatury Najwyższej Izby Kontroli w Warszawie. Chodzi o nakłanianie osoby pełniącej funkcję publiczną do dokonania przez nią czynu zabronionego na szkodę Skarbu Państwa, polegającego na ujawnieniu tajemnicy skarbowej i przekroczeniu uprawnień, działając w ten sposób na szkodę interesu publicznego.

Zdaniem śledczych, zarówno Tadeusz G., jak i Beata O. mieli zostać nakłonieni do podjęcia wskazanych w komunikacie białostockiej prokuratury działań przez byłego prezesa NIK Mariana B. "Powyższe ustalono w oparciu o zgromadzone w sprawie dowody w postaci m.in. zabezpieczonych zawartości skrzynek pocztowych oskarżonych, danych telekomunikacyjnych, zeznań świadków i wyjaśnień oskarżonych, przeprowadzonych przeszukań oraz opinii z badania służbowego telefonu komórkowego oskarżonej" – zaznaczono.

Czytaj też:
Poważne kłopoty senatora KO. "Zrzeknę się immunitetu"

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Prokuratura Regionalna w Białymstoku
Czytaj także