Według wspólnego śledztwa Wirtualnej Polski i TVN24 Kral miał w listopadzie 2025 r. kupić zegarek Patek Philippe Calatrava 6007G-001 za 40 tys. euro, czyli około 172-173 tys. zł. Kilka dni później miał przekazać go Piesiewiczowi podczas pobytu w Monako.
Dziennikarze wskazują również na inne profity, m.in. bilety na mecze dla prezesa PKOl i jego rodziny. Łączną wartość korzyści oszacowano na 190-216 tys. zł.
Piesiewicz przekonuje, że zegarek został kupiony za jego własne pieniądze, a Kral jedynie pomógł mu w jego nabyciu. Prezes PKOl pokazał również dokument dotyczący zegarka wystawiony na jego nazwisko. Według jego wersji zegarek był przez niego spłacany w ratach.
Czarnek: Zegarek za 40 tys. euro? Aberracja, ja bym sobie nie kupił
– Ja zegarka nie mam, ale szanuję wszystkich, którzy noszą zegarki. W życiu bym sobie nie kupił zegarka za 40 tys. euro. Uważam to za jakąś aberrację totalną. Ale to jest moja sprawa prywatna, czy ja takie zegarki lubię, czy nie – powiedział kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek.
– Co mnie obchodzi, kto co komu daje gdzieś tam w świecie. Niech się każdy rozlicza z tego, co dostaje. Ja nic nie dostaję – oświadczył w rozmowie z dziennikarzami.
Śledztwo ws. Zondacrypto. Kral współpracuje z prokuraturą?
Sprawa nabrała dodatkowego znaczenia w związku z relacjami Piesiewicza z Kralem oraz działalnością Zondacrypto. Według ustaleń mediów szef PKOI miał jesienią 2025 r. deklarować, że będzie interweniował u ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego oraz prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasza Chróstnego w sprawie kryptogiełdy. Zarówno Morawiecki, jak i Chróstny zaprzeczają, by Piesiewicz próbował na nich wypływać.
Onet podał w poniedziałek (24 sierpnia), że Kral usłyszał zarzuty udziału w oszustwie ogromnych rozmiarów. Biznesmen miał pójść na współpracę z prokuraturą i zacząć zeznawać w zamian za złagodzenie kary i zostanie małym świadkiem koronnym.
Śledztwo w sprawie Zondacrypto prowadzi śląska prokuratura. Liczba poszkodowanych, którzy nie mogą wypłacić środków zdeponowanych w postaci kryptowalut, sięga ok. 30 tys. osób. Według Onetu straty klientów szacowane są na co najmniej 2,4 mld zł.
Czytaj też:
Afera Zondacrypto. Kulisy wizyty Wiplera w Monako
