Według ustaleń TVN24 i Wirtualnej Polski Tomasz Sakiewicz, prezes i współwłaściciel Telewizji Republika, to "pan X", o którym premier Donald Tusk mówił w Sejmie, ujawniając zeznania szefa Zondacrypto Przemysława Krala.
"Pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to załatwi mi ułaskawienie" – cytował szef rzadu.
Kral poszedł na współpracę z prokuraturą i ma w tej sprawie własny interes. Składa obszerne wyjaśnienia, ale jako podejrzanemu nie grozi mu odpowiedzialność karna za mówienie nieprawdy – podkreślają dziennikarze TVN24 i WP.
Leśkiewicz o obietnicy "pana X": Bujdy na resorach
Rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz był pytany we wtorek (15 września), czy "prezydent upoważnił kogokolwiek do tego, żeby obiecywał szefowi Zondacrypto ułaskawienie", odparł: – Nie, absolutnie. Bujdy na resorach. Nie było takiej sytuacji – oświadczył na antenie TVN24.
Zwrócił uwagę, że Nawrocki dotychczas ułaskawił tylko siedem osób i że "bardzo ostrożnie" korzysta z tej prezydenckiej proregatywy.
Dopytywany o słowa Krala i obietnicę "pana X" w sprawie ułaskawienia, rzecznik prezydenta podkreślił, że "o tym, czy ktoś jest winny, decyduje sąd". – Na razie jesteśmy na wstępnym etapie postępowania, które wykorzystywane jest do celów politycznych, bo te materiały wyciekają do dziennikarzy – zauważył.
Rzecznik prezydenta: Zondacrypto to afera rządu Tuska
Zdaniem Leśkiewicza "jest to element pewnej gry politycznej, scenariusza Donalda Tuska, który też ma sobie dużo do zarzucenia, bo afera Zondacrypto to tak naprawdę afera tego rządu, dlatego że od 2024 r. rząd nic nie robił, żeby ukrócić działanie Zondacrypto".
Rzecznik prezydenta powtórzył, że ewentualne powoływanie się na wpływy musi najpierw zostać udowodnione przed sądem. – Różni ludzie różne rzeczy mówią. Jeżeli ja przyjmuję zaproszenie od pana kolegi ze stacji, który miał problemy z prowadzeniem samochodu, bo nie miał uprawnień, czy ja pochwalam takie działanie? Nie – wskazał Leśkiewicz w rozmowie z Konradem Piaseckim.
– Podobnie jest z powoływaniem się na wpływy. Jeżeli ktoś mówi, że coś załatwi, a nic za tym nie idzie, to jaka tu jest rola, wina Kancelarii Prezydenta? Żadna, zero – ocenił.
Kral "sypie" w prokuraturze. Materiały ze śledztwa wyciekają do mediów
TVN24 i Wirtualna Polska podały, że we wrześniu 2025 r. Przemysław Kral poleciał do Waszyngtonu na szczyt Republiki, bo – jak relacjonuje jego otoczenie – Tomasz Sakiewicz obiecał mu tam spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim, a TV Republika wystawiła fakturę na 615 tys. zł. Do spotkania nie doszło.
Zondacrypto miała zapłacić Republice 550 tys. zł za sponsoring CPAC Polska w Jasionce, konferencji zorganizowanej pięć dni przed drugą turą wyborów prezydenckich wygranych przez Nawrockiego. Na telebimie i w transmisjach Zonda widniała jako sponsor główny.
"Stacja wystawiła spółce Krala 16 faktur na 1,62 mln euro. Zapłacone 1,53 mln euro to 11,3 proc. przychodów sprzedażowych Republiki za 2025 rok" – czytamy.
Jesienią 2025 r. Sakiewicz podpisał list intencyjny o objęciu przez spółkę Krala od 5 do 20 proc. akcji Telewizji Republika. Podpisu Krala pod dokumentem nie ma.
"Pan X" z wyjaśnień odczytanych przez Tuska to, według tych doniesień, Sakiewicz. Trzy płatności, za które miało być obiecane ułaskawienie, trafiły do jego stacji – twierdzą dziennikarze TVN24 i WP.
Czytaj też:
Leśkiewicz: Tutaj nie ma sporu, rząd i prezydent działają razem
