Jatka w bibliotece

Dodano: 
Sala kinowa, zdjęcie ilustracyjne
Sala kinowa, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash / Felix Mooneeram
O tym, że dziewczynom do twarzy jest z pistoletem tudzież z innymi narzędziami mordu, wiadomo od zawsze.

Bojowe pozy, które przybierały na plakatach i fotosach, miały się jednak nijak do treści filmów. Strzelanie pozostawało domeną ekranowych partnerów, dopiero pod koniec XX stulecia panie zaczęły zasilać szeregi kuloodpornych zabójców do wynajęcia. „Nikita”, „Kill Bill”, „Atomic Blonde” – biegłość bohaterek w sztuce eksterminacji wzrastała z filmu na film. Scenarzyści też nabrali śmiałości, pokonując kolejne granice wstydu i zdrowego rozsądku.

Całość dostępna jest w 36/2021 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także