Maria i Kazimierz Piechotkowie.
Nie wiem, czy te nazwiska coś mówią pokoleniu 20–30-latków, mojemu mówią dużo. Architekci powojennej Warszawy, projektanci dzielnicy Bielany. W blokach ich projektu, które dzisiaj wydają się skromne, nawet siermiężne, w latach 50. i 60. zamieszkały tysiące ludzi dotąd gnieżdżących się w klitkach bez wygód. Przybyli do Warszawy ze wsi, za pracą. Dla architektów odbudowa Warszawy była misją i wyzwaniem, dla ludzi „dostać mieszkanie” – jak się wtedy mówiło – oznaczało wielką radość. „Dostać” – tak było, za mieszkania komunalne się nie płaciło, za spółdzielcze – wkład, a potem raty długo spłacane.
Źródło: DoRzeczy.pl
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.