"Do budującej zaplecze polityczne Radosława Sikorskiego, prowadzonej przez jego syna fundacji «Zryw» trafiło ponad milion złotych z fundacji Polskiej Rady Biznesu. Pojawia się pytanie o przejrzystość operacji. Skupione w organizacji przedsiębiorstwa zabiegają bowiem o dobre relacje z rządem" – czytamy w zapowiedzi reportażu "Sukcesja według Sikorskich", który telewizja wPolsce24. zaprezentuje we wtorek o godz. 20.10.
Pieniądze z fundacji Polskiej Rady Biznesu dla fundacji "Zryw"
Telewizja wskazuje, że "Zryw" miała dostać z Fundacji Polskiej Rady Biznesu następujące kwoty: W 2024 roku, 510 tys. zł, rok później 665 tys. zł. Łącznie 1 175 tysięcy złotych. Sekretarz Polskiej Rady Biznesu Beata Kopyt powiedziała, że Fundacja "Zryw" regularnie przekazuje raporty z działań aktywizujących młodych ludzi do zaangażowania w życie publiczne. "Ich projekty są przez nas oceniane bardzo wysoko" – oznajmiła.
Jak czytamy na stronie Polskiej Rady Biznesu, jest to "organizacja zrzeszająca właścicieli i kluczowych menedżerów największych polskich przedsiębiorstw oraz firm międzynarodowych działających w Polsce. Członkowie PRB reprezentują większość sektorów gospodarki".
Jak podaje Telewizja wPolsce24 fundacja PRB wspierała milionowymi kwotami akcje "profrekwencyjne" przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Dofinansowała również Campus Polska Przyszłości Rafała Trzaskowskiego.
Zaplecze polityczne Radosława Sikorskiego?
Założycielem fundacji "Zryw" jest Alexander Sikorski – syn wicepremiera i szefa MSZ Radosława Sikorskiego i Anne Applebaum, cenionej pisarki i publicystki kojarzonej w USA z obozem Partii Demokratycznej i znanej z niechęci do prezydenta Donalda Trumpa. Organizacja działa od grudnia 2023 roku. Jak wskazuje, zajmuje się dialogiem, budowaniem świadomości obywatelskiej i edukacją. Nieoficjalnie – zdaniem wPolsce24 – tworzy zaplecze polityczne Radosława Sikorskiego wśród młodych. Na wydarzeniach organizowanych przez "Zryw" pojawiają się członkowie rządu.
Telewizja podaje, że działaczami fundacji "zaufani ludzie Radosława Sikorskiego i pracownicy administracji rządowej". Dla przykładu, szefem Rady Programowej "Zrywu" jest Przemysław Macholak, m.in. akredytowany asystent europosła Platformy Borysa Budki. Z kolei Alicja Kępka pracuje w kancelarii premiera, gdzie zajmuje się migracją, a Józef Bartosz jest ekspertem w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Redakcja "wPolsce24" wskazuje, że wsparcie dla "Zrywu" dociera również zza granicy. Wśród prezentowanych na stronie fundacji partnerów są m.in. szkoląca liderów politycznych Apolitical Foundation czy Tech To The Rescue – finansowana m.in. przez big techy inicjatywa łącząca firmy z branży technologicznej z organizacjami pozarządowymi.
Media: Czy nie zachodzi konflikt interesów?
Więcej na ten temat Telewizja ma przedstawić w zapowiedzianym reportażu. "Czy sytuacja w której fundacja prowadzona przez syna wicepremiera, skupiająca m.in. pracowników administracji rządowej dostaje na swoją działalność grube pieniądze od organizacji lobbystycznej, reprezentującej interesy biznesu jest czysta? Czy nie możemy mówić tu o co najmniej podejrzeniu konfliktu interesów? Czy w państwie demokratycznym tego typu relacje świata biznesu i polityki są dopuszczalne?" – pisze na swojej stronie internetowej.
Jak informuje redakcja, "Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie odpowiedziało na pytania zadane w tej sprawie. "Zryw" ograniczył się do pełnego ogólników oświadczenia, nie wyjaśniającego żadnych w kwestii, o którą pytaliśmy".
Czytaj też:
"Program obalenia rządu Tuska". Sikorski krytykuje Nawrockiego
