"Ta sprawa jest za gruba". Prof. Flis o sytuacji wokół TVN

"Ta sprawa jest za gruba". Prof. Flis o sytuacji wokół TVN

Dodano: 19
TVN
TVN / Źródło: PAP / Jacek Turczyk
Z TVN władzy nie pójdzie tak, jak z Polska Press. Ta sprawa jest za gruba – uważa prof. Jarosław Flis, socjolog z UJ.

Na początku lipca grupa posłów PiS wniosła do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Sprawozdawcą jest Marek Suski. Projekt, który zakłada doprecyzowanie przepisów dotyczących przyznawania koncesji radiowo-telewizyjnej stacjom należącym do kapitału zagranicznego, nazywany jest potocznie ustawą "lex TVN" bądź "anty-TVN".

Ekspert: Nie pójdzie tak, jak z Polska Press

– Nie bardzo widzę, by cała ta awantura o telewizję TVN mogła się skończyć pozytywnym efektem. Bo to nie jest tak, że się to znacjonalizuje – mówił w piątek w TVN24 prof. Jarosław Flis.

Socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego ocenił, że w sprawie TVN władzy "nie pójdzie tak, jak z Polska Press". – Być może tutaj był ten fałszywie odczytany sygnał, że wszystko wolno po tym, jak Orlen odkupił od niemieckich udziałowców udziały w prasie regionalnej i to jakoś przeszło – powiedział.

– Poprotestowali, poprotestowali, ale później się udało obsadzić gorącymi zwolennikami partii rządzącej stanowiska naczelnych no i jakoś to się toczy. Wydaje się, że ta sprawa (TVN – red.) jest za gruba – dodał.

– Tym razem może się okazać, że to tak nie pójdzie i nawet, gdyby się udało coś takiego uchwalić, co wydaje się w tym momencie wątpliwe, to znajdą się inne siły, które odkupią te udziały, a (nowy właściciel – red.) wcale nie zmieni krytycznego spojrzenia na obóz władzy i może się okazać, że cała ta awantura jest zupełnie po nic – stwierdził Flis.

Co zakłada projekt "lex TVN"?

W skrócie chodzi o to, że tak jak dotychczas koncesję na nadawanie będą mogły uzyskać podmioty z Europejskiego Obszaru Gospodarczego, jednak pod warunkiem, że nie będą zależne od podmiotów spoza EOG.

Opozycja uważa, że przepisy wymierzone są wprost w TVN, którego właścicielem jest amerykański koncern Discovery. Z kolei PiS tłumaczy, że chodzi o ochronę rynku medialnego przed wrogimi podmiotami spoza UE, takimi jak z Rosji czy z Chin.

Czytaj też:
"Zamrozi nam relacje gospodarcze". Gowin zdradza plany USA ws. "lex TVN"
Czytaj też:
Pięć minut oczerniania TVP. "Fakty" TVN idą na ostrą wojnę

Źródło: TVN24
 19
Czytaj także