Polityk stracił cierpliwość po jednej z publikacji Onetu, w której zarzucono Pawłowi Kukizowi korupcję polityczną w związku z jego głosowaniem za nowelizacją ustawy medialnej.
"Przymykam oczy na wiele obelg, jakimi mnie obrzucono... Bo wiem, po co idę i od początku wiedziałem, że będzie to bardzo ciężka droga ale gotów jestem znieść wszystko, każde poniżenie, by dojść do celu jakim jest zmiana ustroju i wyjście z postkomunistycznego, neokolonialnego systemu Polski" – pisze Paweł Kukiz.
"Można mnie oskarżać o wiele rzeczy - brak politycznego doświadczenia, niedojrzałość polityczną, nieumiejętność wytłumaczenia swoich ruchów, itd.... Ale nigdy nie pogodzę się z oskarżaniem mnie o korupcję, z którą przyszedłem walczyć i która jest rakiem trawiącym polską politykę" – oświadczył polityk.
Muzyk zadeklarował również, że w żadnym wypadku nie zdecydował się na poparcie nowelizacji w zamian za jakiekolwiek korzyści materialne czy stanowiska, a wszelkie doniesienia na ten temat określił mianem "wyssanych z palca".
"Dokładam z własnej kieszeni do propagowania idei państwa w pełni demokratycznego - zmiany ordynacji wyborczej, referendów, antykorupcji, antysitwy, sędziów pokoju, itd - i od początku tej kadencji kwota moich darowizn na te cele i na inne cele (dobroczynne i charytatywne) to ponad 100 tysięcy złotych" – dodał.
Działania wymierzone w jego dobre imię Paweł Kukiz nazwał "propagandą mainstreamu". Zapewnił, że w związku z ostatnimi wydarzeniami w Sejmie ma czyste sumienie. Polityk oznajmił, że ceną, za jaką zgodził się głosować ramię w ramię z Prawem i sprawiedliwością jest poparcie jego projektów ustaw przez ugrupowanie rządzące.
"Przykre, że tak wielu z dzisiejszego pokolenia nie rozumie wagi tych ustaw dla przyszłości ich dzieci i wnuków" – zakończył Kukiz.
facebook
Nowelizacja ustawy medialnej
W środę Sejm przyjął nowelizację ustawy medialnej. Projekt zakłada doprecyzowanie przepisów dotyczących przyznawania koncesji radiowo-telewizyjnej stacjom należącym do kapitału zagranicznego. Za ustawą opowiedziało się 228 posłów, przy 216 głosach przeciw oraz 10 głosach wstrzymujących się.
Opozycja utrzymuje, że realnym celem wprowadzenia zmian w ustawie medialnej jest pozbycie się z Polski stacji TVN. Z kolei PiS przekonuje, że nowe regulacje są potrzebne, aby chronić rodzimy rynek medialny przed wrogim przejęciem.
Decyzja posłów wywołała niezadowolenie części europejskich mediów. Jeden ze szwedzkich dzienników oskarżył Polskę o autorytaryzm. Z kolei niemiecka prasadomaga się od Unii Europejskiej zdecydowanej reakcji.
Czytaj też:
Polacy powiedzieli, co myślą o lex TVN. Najnowszy sondażCzytaj też:
Kukiz na ostatnim miejscu w sondażu zaufania. Zobacz, jak wypadli politycyCzytaj też:
"Ta stacja powstała z agentury sowieckiej". Macierewicz mocno o TVN